Kenneth Ashby zmarł w 1968 roku w swojej ojczyźnie, w Anglii. Portfel Brytyjczyka w 1991 roku trafił w ręce Holendra - Frits van Home dostał go od znajomego. W środku znajdowały się fotografie rodzinne, amulet szczęścia w postaci króliczej łapki i mała brytyjska flaga.

Dopiero w tym roku Frits van Home rozpoczął zaawansowane poszukiwania rodziny żołnierza. Pomocny okazał się internet i dwie wnuczki Holendra. To one znalazły w sieci syna Brytyjczyka, ustaliły gdzie mieszka i razem z dziadkiem osobiście przekazały znalezione pamiątki po zmarłym ojcu.

Pewnie syn weterana nie sądził, że po tylu latach od śmierci ojca otrzyma tak sentymentalną pamiątkę.