Był tylko jeden problem, mężczyzna nigdy wcześniej nie dziergał. Aby się nauczyć pan Moseley poprosił córkę o zestaw drutów i książkę z instrukcjami dla początkujących. Okazało się, że emerytowany inżynier bardzo szybko wszystkiego się nauczył i zaczął dziergać czapeczki.

Nigdy nie dziergałem. Obsługa domu opieki powiedziała jednak, że to tak fajny projekt, który pozwoli staruszkom trzymać się z dala od kłopotów” śmiał się pan Moseley w rozmowie z InsideEdition.com

Na początku zrobienie jeden czapki zajmowało mu trzy godziny, teraz czas ten skrócił się o połowę. Pan Moseley- który sam walczy z rakiem - postawił sobie cel, by wydziergać 150 czapek dla wcześniaków. Szybko z pomocą przyszli mu także inny mieszkańcy domu opieki. W sumie powstało 300 nakryć głowy, z czego autorem 55 jest Moseley. Wszyscy zostały już przekazane do szpitala Northside Hospital w Atalancie, a mężczyzna dopina teraz szczegóły, by co miesiąc móc dostarczać kolejnych 30 sztuk .