Poznajcie Qoobo (nie mylić z mikrovanem Qubo), czyli uroczego, pluszowego robota machającego ogonem i naśladującego mruczenie kota. Cyfrowy pupil to nie tylko ciekawsza rzecz od pluszowego misia, ale także dobra alternatywa dla par, które z jakichś powodów nie mogą sobie pozwolić na prawdziwego zwierzaka. Qoobo może być dobrym prezentem na walentynki.

Prezent dla dziewczyny

Kwiaty, biżuteria, bielizna, pluszak, romantyczna kolacja, wyjazd do SPA - to klasyki, które zawsze się sprawdzą. Ale co roku to samo? Dużo dziewczyn nie będzie miało z tym problemu, niektóre jednak oczekują większej niespodzianki. Może właśnie zrobotyzowany futrzak będzie ciekawym pomysłem na zaskoczenie partnerki?

Ni to kot, ni poduszkaNi to kot, ni poduszka fot. producent

Każda dziewczyna prędzej czy później porusza temat zwierzaka, bo przecież są takie słodkie, bo chciałaby mieć do kogo się przytulić, gdy ciebie nie ma, bo na dziecko jeszcze za wcześnie. "Bo". Zawsze znajdzie się jakieś "bo". Tymczasem czworonożny przyjaciel to duże zobowiązanie, więc warto się zastanowić, czy na pewno jesteście w stanie się tego podjąć. Są przecież inne rozwiązania - chociażby wspomniany Qoobo. Prawda, że wygląda prawie jak kot?

Kocia terapia

Prawie, bo brakuje mu kocich uszu i wąsów. Ma za to miękki, przyjemny w dotyku ogon, którym porusza, gdy się go delikatnie dotknie. Od czasu do czasu robi to też sam z siebie. Głaskanie wzbudza w nim wibracje, które mają imitować zachowanie kota, gdy mruczy. I nie, nie są to powtarzalne, wgrane do softu ruchy, które znudzą wam się po trzech dotknięciach. Twórcy zrobotyzowanej poduszki przeprowadzili badania, w wyniku których zebrali dane o ruchach zwierzęcych ogonów, i zaprogramowali Qoobo tak, by zmieniał swoje zachowanie w zależności od intensywności, szybkości czy rodzaju głaskania. Brzmi jak zabawka, ale zrobotyzowana poduszka, podobnie jak zwierzęta, może pełnić funkcję terapeutyczną.

Poduszka reaguje na dotyk, odwdzięczając się machaniem ogona lub 'mruczeniem'Poduszka reaguje na dotyk, odwdzięczając się machaniem ogona lub 'mruczeniem' fot. producent

Prawie robi wielką różnicę

Wiadomo, żadna maszyna nie zastąpi żywej istoty - i całe szczęście! Poduszka przypominająca zachowaniem kota może być jednak dobrym rozwiązaniem dla osób, które kota może i chciałyby mieć, ale kuwety czy podrapanych mebli już niekoniecznie. Qoobo został zaprezentowany na targach CEATEC w Japonii (odpowiednik targów elektroniki użytkowej CES w Las Vegas) i można go już zamawiać na Amazonie. Dostępne są dwa kolory.