Retrogranie jest w modzie. Jak się jednak okazuje, retrogranie może być jeszcze bardziej retro. Wystarczy wrzucić konsolę do gier w jasną, drewnianą obudowę w stylu vintage i gotowe! Wood-e, bo tak się nazywa projekt Rafaela Rubia, ma kompaktowe wymiary, więc można go ustawić w dowolnym miejscu w mieszkaniu. Gdy jest wyłączony, może po prostu pełnić funkcję dekoracyjną.

Liczy się wnętrze

Nie tylko domu, ale i samej konsoli. Wood-e wykorzystuje więc system emulacji gier na platformie Raspberry Pi, który sprawia, że maszyna działa tak jak stara konsola do gier video. Rubio przyznaje, że chciał w swoim projekcie przywrócić ducha automatów Nintendo z lat 80., choć te nie miały tak designerskiego "opakowania". Zależało mu jednak na tym, żeby maszyna była nieskomplikowana w obsłudze i można ją było łatwo wyczyścić, a nawet naprawić. Wszystko po to, by Wood-e przetrwał próbę czasu i mogły cieszyć się nim kolejne pokolenia.

Wood-eWood-e fot. Wood&Bits

Ze względu na trwałość materiału projektant wykonał obudowę z drewna frezowanego. Drewno to jednak nie wszystko, bo co to za konsola bez porządnego joysticka i ekranu? Oprócz nich w czarnym, fortepianowym plastiku mamy kilka czerwonych przycisków dodających całości nutki nostalgii. I szyku, bo całość jest naprawdę estetyczna, dlatego doskonale nadaje się jako element wyposażenia domu.

Podróż w czasie

Gry wideo to relikt z końcówki XX w., do której coraz chętniej powracamy - nie tylko w elektronice, ale i ubraniach czy butach. Automaty arcade'owe mają szczególne miejsce w sercu każdego, kto kiedykolwiek odwiedził salon z grami i spędził godziny na przepuszczaniu drobniaków przez maszyny video. Projekt Rafaela Rubia opakowuje wspomnienia w elegancką obudowę, dzięki której Wood-e to nie tylko konsola do gier, ale gustowny element wystroju. Chętnie zobaczylibyśmy ją na naszym redakcyjnym biurku.

Wood-eWood-e fot. Wood&Bits