Dosłowne rozwinięcie i tłumaczenie skrótu ASMR jest raczej mało sexy. To „autonomous sensory meridian response”, co na język polski tłumaczy się jako „samoistna odpowiedź meridianów czuciowych”. A tłumacząc „z polskiego na nasze” – jest to zjawisko przyjemnego mrowienia w okolicach głowy, szyi i kręgosłupa, wywołane różnymi bodźcami. W przypadkach omawianych poniżej – głównie dźwiękowymi. Bo z jakiegoś powodu filmy poświęcone tematyce ASMR cieszą się ogromną popularnością na YouTube.

ASMR na YouTube - oglądają i słuchają miliony

Samo zjawisko nie jest niczym szczególnie nowym. Termin został użyty po raz pierwszy w 2010 roku przez niejaką Jennifer Allen, a filmy poświęcone ASMR w kolejnych latach zaczęły się cieszyć coraz większą popularnością. Na początku głównie w Stanach Zjednoczonych, ale z czasem również w innych krajach – także w Polsce. Obecnie zjawisko największą popularnością cieszy się w Korei Południowej.

Popularność ASMR wciąż rośniePopularność ASMR wciąż rośnie Google Trends

Sposobów na wywołanie pożądanego efektu jest wiele. Niektórzy tworzący tego typu treści (a raczej tworzące, bo to głównie domena kobiet) szepczą do mikrofonu, inni wsypują ryż do naczynia, inni przesuwają palcami po mikrofonach, a swojego czasu dużą popularnością cieszyły się filmiki przedstawiające krojenie mydła. Aby wywołać efekt ASMR, wskazane jest nagrywanie binauralne, czyli z użyciem dwóch mikrofonów.

 

I chociaż treści ASMR często są tworzone przez atrakcyjne kobiety, to ich zawartość rzadko kiedy zahacza o erotykę – co nie znaczy, że takich filmów nikt nie nagrywa. W końcu bodźce wzrokowe też odgrywają swoją rolę. Na YouTube takich erotycznych ASMR-ów jest stosunkowo niewiele, ale istnieją inne serwisy, na których proporcje mogą być zupełnie inne.

Ogólnie rzecz biorąc, ASMR można podzielić na kilka kategorii. Pierwsza z nich to filmy poświęcone odgrywaniu różnych ról – mające symulować na przykład wizytę u fryzjera, gdzie dźwiękiem przewodnim są odgłosy nożyczek. Druga to tak zwane „triggery” – w nich chodzi o wywołanie pożądanej reakcji za pomocą na przykład bębnienia palcami o różne powierzchnie. Istnieją też filmy poświęcone zwyczajnym czynnościom – na przykład gotowaniu, gdzie bodźcem może być chociażby dźwięk gotującej się wody.

Co nauka uważa na temat ASMR?

Czy filmy mające wywrzeć konkretny efekt rzeczywiście to robią, czy jest to raczej kwestia silnej autosugestii? Nauka do tematu ASMR podchodzi dość ostrożnie – uczeni co prawda nie negują tego, że ASMR rzeczywiście może służyć relaksowi i poprawie samopoczucia, ale nie widzą w nim cudownego panaceum na przykład na choroby psychiczne. Anna Dobrowolska z „Polityki” cytuje w swoim artykule na ten temat doktor Natalię Kowalczyk z SWPS, która twierdzi, że:

Nie ma naukowych dowodów na to, że to działa, i nie można tylko na tym opierać chęci pomagania komuś, kto np. boryka się z poważną chorobą, jaką jest depresja. Natomiast jeżeli komuś oglądanie takich materiałów sprawia przyjemność i rzeczywiście odczuwa wtedy relaks i odprężenie, może być to rzeczywiście dodatkową formą pomocy

O tym, czy ASMR może okazać się przyjemną formą spędzania wolnego czasu, najlepiej przekonać się na własnej skórze. Skoro kapsuły floatingowe zapewniają przyjemne doznania, to równie dobrze można zafundować swojemu mózgowi masaż. Nawet, jeśli ten nie będzie w stu procentach profesjonalny.