Na filmach nagranych przed otwarciem sklepu rozgrywają się sceny niczym z Polskich supermarketów, gdzie każda dobra promocja jest warta walki na śmierć i życie. Tam było podobnie, tłum wpychający się na drzwi wejściowe przypomina żywcem nasze sceny przed Wigilią, kiedy ruszają promocje na świąteczne karpie.

 

...jednak ta historia nie ma wesołego zakończenia, bowiem jeszcze przed otwarciem sklepu policja została zmuszona do użycia gazu łzawiącego na klientach. Ostatecznie nikt nie kupił PlayStation 4, ponieważ w wyniku tych wszystkich zdarzeń sklep pozostał zamknięty na cały dzień, a promocja odwołana.

Z oficjalnej wiadomości na Twitterze, napisanej przez przedstawiciela sklepu, dowiadujemy się, że promocja została zakończona z powodów bezpieczeństwa, którego nie udało się zapewnić. Nie kryto także zaskoczenia zaistniałą sytuacją...

Cóż... Dla Polaków nie pierwszyzna ??

żródło: Twitter @lidlfrance