Jeżeli nie kojarzycie systemu DS. (Double Security), to powiemy tylko, że to innowacyjna technologia rozwinięta przez Certinę w latach 50 ubiegłego wieku. Charakteryzowała się unikalną jak na tamte czasy podwyższoną wodoodpornością i odpornością na uderzenia czy wstrząsy. Teraz premierę miała niejako jubileuszowa edycja tego cacka, a dzisiaj na rynek wchodzi bardziej “standardowa” seria DS.-1 Big Date.

Standardowa to jednak tutaj nieco krzywdzące słowo. W środku kryje się tytanowy mechanizm Powermatic z 80 godzinną rezerwą chodu, wyposażony w sprężynę włosiową Nivachron™, która według zapewnień twórców i testów jest odporna na działanie pól magnetycznych, wibracji czy zmian temperatury. Całość wytrzymuje też ciśnienie wody do 10 barów, czyli aż 100 metrów!

Nowe zegarki dostępne są w dwóch modelach – z ciemnoniebieskim i grafitowym cyferblatem. Oba posiadają także dekiel ze szkła szafirowego co w ciekawy sposób dopełnia wyglądu całości, co szczególnie widać w słońcu. Zwraca też uwagę swoistym minimalizmem i przejrzystością. Sam zegarek jest całkiem spory, od frontu lekko wypukły z fasetowanymi indeksami, interesującym cieniowaniem tarczy i sporymi wskazówki typu Dauphine oraz mocno wyróżniającym się okienkiem daty (od którego model wziął swoją nazwę - Big Date) otoczonym srebrną ramką. Zresztą zobaczcie na zdjęcia:

Certina DS-1 Big Date grafitowaCertina DS-1 Big Date grafitowa Certina

Certina DS-1 Big Date granatowaCertina DS-1 Big Date granatowa Certina

Stylu dodaje też elegancki bransolety typu mesh, z polerowanymi ogniwami wewnątrz i szczotkowymi na wewnątrz. Dla wielbicieli klasyki jest też dostępna skórzana wersja paska.

Cena? Ta sugerowana przez producenta waha się od 3690 zł za wersję granatową do 3840 zł za grafitową niezależnie od wyboru paska.