Tymczasem fani nie próżnują i czasami używając tej technologii potrafią wyprodukować prawdziwe perełki. Na poniższym filmie można obejrzeć jak wyglądałby Forrest Gump "zagrany" przez… Johna Travoltę. Co ciekawe, DeepFake całkiem nieźle radzi sobie z oddaniem emocji zagranych oryginalnie przez Toma Hanksa. Czasami aż trudno poznać, że to cyfrowa twarz.

 

Ciekawostką jest, że to właśnie John Travolta odrzucił zaproponowaną mu pierwotnie rolę Forresta Gumpa. Wybór akurat tego aktora nie jest więc przypadkowy. Smaczku dodaje całości również fakt, że Travolta jest ulubieńcem internetu i wręcz człowiekiem-memem.

Pierwsze filmy z użyciem efektu DeepFake na pewno nikogo nie przekonały. Tutaj jednak mamy chyba pierwszy pokaz prawdziwych możliwości tej technologii, możliwych do uzyskania w niemal domowych warunkach. Pozostaje nam tylko czekać na Władcę Pierścieni zagranego wyłącznie przez Roba Schneidera, albo Chłopców z Ferajny w wykonaniu Joego Pesci. ;)