Kampania wyborcza w Polsce kończy się i zostało zaledwie kilka godzin, żeby przekonać do swojej wizji niezdecydowanych wyborców. Spójrzmy na tę rywalizację jak na zakład, na hazard - kiedy obstawiamy swojego faworyta. Okazuje się bowiem, że bukmacherzy przyjmują zakłady, w których można obstawiać zwycięzcę w wyścigu do prezydenckiego fotela.

Chociaż bukmacherzy postrzegają urzędującego prezydenta Andrzeja Dudę jako faworyta, nie pozbawiają Rafała Trzaskowskiego szans na wygraną. W pierwszej turze wyborów prezydenckich potwierdziły się przewidywania większości pracowni sondażowych, które prognozowały ponad dziesięć punktów procentowych przewagi urzędującego prezydenta nad resztą stawki, co miało nie zapewnić jednak końcowego zwycięstwa. Tak też się stało, dlatego niezbędna będzie dogrywka pomiędzy Andrzejem Dudą (43,5% głosów) a przedstawicielem Koalicji Obywatelskiej Rafałem Trzaskowskim (30,46%). Trzynaście punktów procentowych wydaje się bezpieczną przewagą, co znajduje odbicie w kursach bukmacherskich: znacznie mniej można zarobić na reelekcji prezydenta Dudy niż w przypadku prawidłowego obstawienia zwycięstwa jego rywala.

Dlatego też - większość bukmacherów wypłaci około 1,50 zł za każdą złotówkę postawioną na Andrzeja Dudę. Kurs na wygraną kandydata opozycji wynosi 2,6. Takie stawki oferuje na przykład totolotek.