Jak utrzymują władze Iraniu, dron został wydobyty z wody i specjaliści przystępują becnie do jego rekonstrukcji. Celem ma być skopiowanie amerykańskiej technologii i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, maszyny tego typu mogłyby wejść do użytkowania w irańskiej armii.

Byłby to niewątpliwy sukces, gdyż Iran obecnie posiada tylko mało skomplikowane drony, wykorzystywane raczej do misji samobójczych. Natomiast RQ-4 Global Hawk wyposażony jest w system inercyjny INS, system satelitarny GPS, pasywne oraz aktywne systemy zakłócające promieniowanie elektromagnetyczne, a także wyrzutnię flar termicznych.

 

Wojskowi z USA uspokajają, że skopiowanie tak zaawansowanej technologii nie jest łatwym zadaniem i wcale nie jest pewne, że się powiedziecie. Poza tym do obsługi maszyny potrzebna jest też infrastruktura naziemna. Zdaniem Amerykanów, władze Iranu wykorzystują zdjęcia szczątków ich maszyny w celach propagandowych.