Kapsuła Sarco, jest urządzeniem, które ma być wsparciem dla osób pragnących odebrać sobie życie, czyli popełnić samobójstwo. Jak twierdzi jej twórca, jego celem jest umożliwienie zdecydowanym na rozstanie się ze światem, dokonania aktu samozagłady w komfortowych warunkach. Były lekarz z Australii twierdzi, że nie zapomina także o rodzinach osób targających się na własne życie, gdyż doskonale wie, na jaką traumę są narażeni.

Sarco ma być dostępna w dwóch wersjach: publicznej i do samodzielnego wydruku 3D. Do skorzystania z jej przeznaczenia, konieczne będzie wniesienie opłaty, przejście we wnętrzu krótkiego testu psychologicznego. Po jego przejściu, samobójca otrzyma specjalny kod, po którego wprowadzeniu zacznie się procedura odbierania życia.

Śmierć ma się odbywać na skutek na skutek stopniowego podawania do wnętrza ciekłego azotu, który stopniowo odetnie dopływ tlenu. Twórca Sarco podkreśla, że dzięki zastosowaniu takiego rozwiązania, jego wynalazek może być stosowany na całym świecie, gdyż azot jest legalny praktycznie wszędzie.

Kapsuła ma być nie tylko narzędziem zadającym śmierć, ale również sposobem na zajęciem się zwłokami. W zależności od wybranego wariantu, zwłoki zostaną zapakowane w trumnę i odebrane przez firmę pogrzebową, ale istnieje też opcja poddania ich kompostowaniu i zasilenia nimi roślin w wybranym miejscu.

Wprowadzenie na rynek tego typu urządzenia jest dość makabryczną wizją. Okazuje się bowiem, że jedyną barierą do jej wdrożenia są przepisy i odpowiednie zezwolenia. Chętnych podobno nie brakuje.