Osobiście używam przeglądarki Edge, od kiedy przesiadłam się na nowego laptopa, którym preinstalowany był Windows 10. Nowa przeglądarka okazała się całkiem funkcjonalna i szybka, a więc z czasem została jedyną.

Porcja najnowszych aktualizacji ucieszy przede wszystkim użytkowników, korzystających z Edga w różnych rolach, np.: w pracy i prywatnie. Dzięki opcji stworzenia profili, z oddzielnymi loginami i hasłami, można z łatwością oddzielić różne zadania i przełączać się płynnie pomiędzy zestawami zakładek, ulubionych stron, itd.

Ważną zmianą jest też poprawiona obsługa plików PDF – poprawiono edycję oraz zapisywanie. Sprawniej działa także tłumacz stron internetowych.

Z kolei wersja mobilna upodabnia się zdecydowanie do swojego desktopowego odpowiednika. Pojawiły się bowiem kolekcje oraz możliwość tworzenia w ich obrębie notatek.