Wyjeżdżając trzeba przede wszystkim przemyśleć, co może spotkać nas w miejscu, gdzie jedziemy oraz jakie formy aktywności będziemy wykonywać. Oczywiście nie jesteśmy w stanie założyć każdego niebezpieczeństwa i kontuzji, jakie mogą nas spotkać, jednak lepiej być przygotowanym „z górką” niż ma czegoś zabraknąć. Poza tym są też pewne uniwersalne elementy, które muszą znaleźć się na wyposażeniu każdego wakacyjnego medyka.

Ogólnie rzecz ujmując, apteczka pierwszej pomocy to zestaw środków medycznych, niezbędnych do opatrzenia ran, skaleczeń, otarć, odparzeń i poparzeń, powstrzymania krwotoku, zabezpieczenia kończyn w przypadku wewnętrznych urazów, czy utrzymania ciepłoty ciała osoby poszkodowanej w wypadku. Apteczka pierwszej pomocy może też zawierać środki dezynfekujące oraz podstawowe lekarstwa.

Apteczka samochodowa. W wielu krajach jest restrykcyjnie kontrolowana

Musicie pamiętać, że apteczka nie jest kłopotliwym gadżetem, ale rzeczywiście może pomóc współpasażerom, albo innym ludziom spotkanym na drodze. Warto ją dobrze i wszechstronnie wyposażyć.

Jak zalecają fachowcy, w skład apteczki samochodowej powinny wejść następujące elementy:

- bandaże dziane do podtrzymywania opatrunków,

- plastry z opatrunkiem,

- plastry bez opatrunku,

- elastyczne opaski i bandaże,

- wyjałowione gazy,

- trójkątna chusta,

- nożyczki,

- lateksowe rękawiczki,

- maseczka do sztucznego oddychania,

- koc ratunkowy.

Powyższy skład można oczywiście rozszerzać, ale to jest absolutne minimum. Dobrze jest też przed wyjazdem zadbać, o minimalną chociaż, edukację z udzielania pomocy oraz zakładania opatrunków.

Jeśli wyruszamy za granicę, koniecznie trzeba sprawdzić jakich apteczek wymaga się w krajach, które znajdą się na naszej trasie. Tego tematu bardzo restrykcyjnie przestrzegają Słowacy, którzy stawiają warunki nie tylko wobec jej posiadania, ale kontrolują także zawartość i muszą w niej znaleźć się konkretne medykamenty oraz środki opatrunkowe.

Pamiętajcie, że na terenie Polski apteczka samochodowa nie jest obowiązkowa dla kierowców prywatnych aut osobowych.

Apteczka turystyczna

Nawet jeśli całkiem dobrze wyposażona znajduje się w aucie, którym podróżujemy, to i tak dobrze mieć ze sobą drugą, w której znajdzie się dużo bardziej rozszerzony zestaw leków, preparatów, kremów, opatrunków, itp.

Będzie ona niezbędna w przypadku, gdy wybieramy się w podróż innymi środkami komunikacji niż samochód, a nie wyobrażam sobie wyjazdu bez dobrego zabezpieczenia na dłuższe pobyty oraz do egzotycznych krajów. Wtedy jesteśmy szczególnie narażeni na wszelkie „nieprzyjemności”, a z opieką medyczną też może być różnie. Najlepiej liczyć wtedy na siebie.

Zaczynamy od środki opatrunkowych oraz dezynfekujących. Później uzupełniamy to lekami na przeziębienie, zatrucie, kosmetykami na oparzenia słoneczne, przeciwko i po ukąszeniu owadów.

Wyposażenie apteczki na pewno musi uwzględniać opatrunki uniwersalne: bandaż elastyczny, bandaż dziany do podtrzymywania opatrunków, wyjałowiona gaza oraz plastry różnego typu. W tym plaster hypoalergiczny, który doskonale sprawdzi się u osób wrażliwych oraz u dzieci, z racji tego że jest w istocie żelem, który nie przylega do rany, a więc łatwo go usunąć no i nie rozmaka w wodzie.

Skoro już mowa o specjalistycznych opatrunkach, to dobrze mieć z sobą coś, co wesprze nas w przypadku konieczności opatrzenia najgorszego rodzaju rany, czyli poparzenia. Są to plastry hydrożelowe. Za nieduże pieniądze można mieć przy sobie coś naprawdę praktycznego. Zapobiegają wysychaniu, przyspieszają gojenie i co ważne, sprawiają że spada ryzyko powstania paskudnej blizny.

Przyzwyczaiłam się, że niezależnie od wieku i składu ekipy wyjazdowej, koniecznie trzeba mieć z sobą solidny zestaw lekarstw. Zawsze pakuję: leki na dolegliwości żołądkowo-jelitowe, takie ja biegunka, zatwardzenie, nudności czy wymioty. Poza tym specyfiki na przeziębienie i temu podobne schorzenia, a więc środki przeciwgorączkowe, leki antywirusowe, tabletki na ból gardła oraz uniwersalne krople do nosa.

I odwieczny problem, czyli choroba lokomocyjna. Tu jest cała gama sposobów na niwelowanie jej skutków – od leków ziołowych na bazie imbiru, aż po klasyczne tabletki, które znamy od lat, powodujące sporą senność.

Sami widzicie, że przygotowanie dobrze zaopatrzonej apteczki to dość złożona sprawa i trzeba się do tego solidnie przygotować.