Przede wszystkim Caddy Beach został zaprojektowany w taki sposób, że wszystkie dodatki turystyczno-kamperowych elementów i po wakacyjnych wojażach, da się go zaprzęgnąć do codziennej pracy, jak zwykłą wersję.

Kupujący będą mieli do wyboru dwie jednostki napędowe: TDI od 75 do 122 KM oraz silnik benzynowy TSI o mocy 116 KM. Wszystkie one będą wyposażone w ekologiczne rozwiązania na miarę przyszłorocznych wymagań, czyli filtr cząstek stałych i podwójny wtrysk AdBlue.

Volkswagen Caddy BeachVolkswagen Caddy Beach foto: Volkswagen

Volkswagen naszpikował nowego kampera wieloma technicznymi nowinkami, które mają ułatwić jazdę i uczynić ją bezpieczniejszą. Najbardziej eksponowanym rozwiązaniem w tym miejscu jest Travel Assist – a więc system potrafiący częściowo wcielić się w rolę kierowcy.

Przestrzeń bagażową można zamienić w dużą i wygodne sypialnię dla dwojga i to z widokiem na gwiazdy. Dosłownie i to nie przez otwarte drzwi, a przezroczysty dach, który można w razie potrzeby zasłonić. 

Dostawiany do tyłu auta, specjalny namiot, sprawi że poczujemy się jak w domu.

Volkswagen Caddy BeachVolkswagen Caddy Beach foto: Volkswagen

Przyglądając się tego typu samochodom, szukam zazwyczaj praktycznych rozwiązań, przydających się w podróży. Tutaj wpadły mi w oko, sakwy mocowane na oknach, które po pierwsze zmieszczą sporo szpargałów, a na dokładkę spełnią rolę rolet.