Unbreakable Kimmy Schmidt to naprawdę świetny serial komediowy, bazujący na nieśmiesznej historii. Jego bohaterka, wraz z towarzyszami niedoli, wpadają w łapy psychopaty, guru sekty. Przez lata zamknięci są w podziemnym bunkrze. Pewnego dnia udaje się z niego uciec, wygrzebując się na powierzchnię. Tak właśnie Kimmy Schmidt powraca na wolność i zyskuje przydomek Kobieta Kret.

Po powrocie do normalności zamieszkuje w Nowym Jorku, poznaje grupkę ludzi i zaczyna się. Przez cztery sezony można towarzyszyć jej przygodom w wielkim mieście oraz próby ostatecznego oswobodzenia się z wpływu Wielebnego – faceta, dzięki któremu spędziła kilka lat pod ziemią, a który wcale nie ma zamiaru odpuścić jej po ucieczce i co jakiś czas pojawia się w jej życiu.

Jest to opowieść pełna humoru, czasami może nieco szalona, ale wciągająca i skrojona bardzo inteligentnie.

Na czym polega interaktywność?

Ucieszyłam się, że ktoś wymyślił takie niestereotypowe zakończenie historii. I całkiem nieźle bawiłam się w trakcie finałowego odcinka. Jednak końcówka pozostawia pewien niedosyt. Autorzy wymyślili sobie taką formułę, że za „złe” wybory będziemy karani ochrzanem od bohaterów serialu. W sumie to taka decyzja kompletnie mnie nie dziwi, gdyż wszystkie cztery sezony, były pełne absurdów, ale też pełne śmiechu. W ostatnim odcinku możemy w tym bezpośrednio uczestniczyć ??

Pierwszym wyborem jest suknia ślubna, a później sami zobaczycie.

Największym minusem tej interaktywnej zabawy jest fakt, że wszystko zmierza do jednego, z góry założonego finału. Szkoda. Można było, wzorem gier wideo, przygotować jakieś alternatywy. Nie musiałyby się nawet zdecydowanie od siebie różnić. Jednak dałoby to pozory, że nasze decyzje, podejmowane w trakcie zabawy, rzeczywiście miały na coś wpływ.