Podczas słynnych protestów związanych ze śmiercią czarnoskórego George’a Floyda prezydent Donald Trump zdecydował się na kilka kontrowersyjnych wypowiedzi (bardzo w swoim stylu), a jeden z takich wpisów sugerował użycie gwardii narodowej i wręcz strzelanie do protestujących. Na reakcję mediów społecznościowych nie trzeba było długo czekać - Twitter z miejsca usunął wpis, zarzucając prezydentowi szerzenie mowy nienawiści, ale Facebook wykazał się większym “zrozumieniem”, powołując się na swobodę wypowiedzi. 

Z miejsca wywołało to oburzenie specjalnym traktowaniem Donalda Trumpa i polityków w ogóle, ale na szczęście czasy “świętych krów” dobiegają chyba końca. Najpierw Facebook usunął kampanijną reklamę Donalda Trumpa łamiącą regulamin serwisu w zakresie szerzenia mowy nienawiści, później zareagował na dezinformację w temacie spisu ludności, a teraz z platformy zniknął materiał wprowadzający dezinformację dotyczącą Covid-19.

Bo choć Amerykanie mają z pandemią ogromny problem i regularnie słyszymy o przypadkach zachorowań wśród młodszych osób, to prezydent niezgodnie z prawdą twierdził w jednym z wywiadów dla Fox News, że “dzieci są praktycznie odporne” na Covid-19. 

Przedstawiciel Facebooka zdecydował się nawet na stosowny komentarz: - Wideo zawiera fałszywe informacje, że grupy ludzi są odporne na Covid-19, co jest pogwałceniem naszej polityki dotyczącej szkodliwej covidowej dezinformacji. I wszystko pięknie, tyle że wideo wisiało na Facebooku przez co najmniej cztery godziny zanim zostało usunięte i zostało obejrzane przez setki tysięcy użytkowników, co budzi pytania dotyczące szybkości działania moderacji, ale to już temat na inną okazję.