Jeff Bezos przeznaczył środki na sfinansowanie produkcji oraz wyniesienie na orbitę Ziemi satelit telekomunikacyjnych, których zadaniem jest dostarczenie internetu w obszary, w których tradycyjne metody się nie sprawdzają. Amerykańska Federalna Komisja Łączności wydała już niezbędne zezwolenia, na budowę sieci w kosmosie. Na ich mocy, Amazon może umieścić na orbicie 3236 satelitów.

Z zapisów w dokumentach wynika, że do końca lipca 2026 na orbicie Ziemi (pomiędzy 590 a 630 km) znajdzie się połowa przewidywanej konstelacji satelit. Przez kolejne trzy lata ich liczba będzie sukcesywnie uzupełniana.

Całe przedsięwzięcie ma kosztować 10 mld dolarów. Za te pieniądze powstanie sieć, będąca w stanie dostarczyć internet szerokopasmowy przedsiębiorcom na całym świecie. Dzięki temu, będą oni mogli działać w obrębie technologii, oferowanych normalnie przez nadajniki LTE i 5G.

Umieszczanie na orbicie coraz większej ilości obiektów emitujących światło, jest coraz mocniej krytykowane przez naukowców. Jako pierwsi alarm podnieśli astronomowie, którzy twierdzą, że satelity bardzo mocno rozświetlają nocne niebo, przez co prowadzenie obserwacji staje się momentami niemożliwe.

Okazuje się, że sztuczne światło emitowane z orbity Ziemi ma też zły wpływ na nasze zdrowie.

Trzecim problemem jest ogromna ilość obiektów poruszających się na orbicie. Coraz gęstsza sieć małych satelitów dostarczających internet, zagraża spokojnej pracy innych satelit, a w przyszłości może poważnie utrudnić loty w kosmos.