Optymizm Gatesa w odniesieniu do szczepionek nie bierze się znikąd. Obserwuje co dzieje się w świecie naukowym. A widać, że dużo się dzieje. Trwają niezależne badania nad 160 szczepionkami. Zaangażowane są w nią ośrodki na całym świecie. Fundacja Gatesów, dołożyła też starań i sporo pieniędzy, żeby te badania zintensyfikować.

Z drugiej strony, otwarcie prezentuje swoje obawy w odniesieniu do państw, w których panuje duże ciśnienie na szybkie załatwienie problemu epidemii. Wymienia tu Rosję i Chiny. Zdaniem miliardera, może to doprowadzić do niebezpiecznego zjawiska szczepienia byle jak i szczepionkami złej jakości. Obawia się, że pominięty zostanie cały etap niezbędnych testów. W przypadku szczepień na taką skalę, może to być zysk 3-4 miesięcy i wymienione kraje mogą się na to zdecydować, w zamian za propagandowy sukces.

Bogaci szybciej reszta rok później?

Bill Gates określił ostatnio ramy czasowe, w jakich jego zdaniem, możliwe będzie rozpoczęcie masowych szczepień. Nie jest to niestety optymistyczna wizja. Z pewnością nie nastąpi to szybko. Jako najbardziej optymistyczny wariant, wskazuje 2021 rok. I niestety roczne oczekiwanie nie zakończy problemów na całym świecie. Wtedy, szczepienia będą dostępne dla mieszkańców zamożnych krajów. Tak zwana „reszta świata” będzie musiała odczekać jeszcze rok, zanim szczepionki będą dostępne także dla nich.