Aston Martin i Bowmore Whisky połączyli siły, żeby stworzyć limitowaną edycję whisky, która trafi w ręce miłośników tego brązowego trunku jako Black Bowmore DB5 1964. Każda butelka przywodzi na myśl auto Aston Martin DB5 i kryje w sobie 700 ml whisky Black Bowmore 1964 single malt, czyli jednej z najrzadszych i najbardziej pożądanych whisky single malt w historii. Nic więc dziwnego, że na rynek trafi tylko 25 butelek tego alkoholu, na który na dodatek mało kto będzie mógł sobie pozwolić, bo to wydatek ponad 65 tysięcy dolarów za butelkę! 

Black Bowmore DB5 1964Black Bowmore DB5 1964 Aston Martin

No chyba, że potraktujemy to jak inwestycję w przyszłość, czyli kupimy (dużo byśmy dali za widok obsługi banku, która usłuszy, że potrzebujemy kredytu na zakup whisky), będziemy chuchać i dmuchać, by nic się jej nie stało, a przy okazji liczyć na to, że cacko jeszcze zyska na wartości przez lata i kiedyś zwróci się z solidną nawiązką. Oczywiście jest na to szansa, szczególnie biorąc pod uwagę jakość zamkniętej w butelce whisky, a jeśli dołożymy do tego “ubranie” od Aston Martin i odpowiednią historię… James Bond i te klimaty, bo rok 1964 to wcale nie jest przypadek. To właśnie wtedy do kin trafił trzeci oficjalny film serii, w rolę Agenta 007 wcielił się w nim Sean Connery, który walczył z tytułowym przemytnikiem złota. 

A że zamkniętego w butelce trunku zapewne i tak nikt nie planuje pić, to nawet wieloletnie leżakowanie nie będzie tu problemem - swoją drogą, wiecie, że oficjalnie najdroższa wypita butelka whisky to Dalmore 62 Year Old (wyprodukowana tylko w liczbie 12 sztuk), zakupiona przez jednego z klientów w angielskim Pennyhill Park Hotel, która kosztowała ok. 58 tysięcy dolarów? Niezły wynik, prawda? Tyle że wcale nie jest to już najdroższa zakupiona whisky i ta od Aston Martin i Bowmore też taka nie będzie, bo rekord wynosi 1 860 307 dolarów. Nie zmienia to jednak faktu, że to początek ciekawej współpracy, która może zaowocować w przyszłości wieloma interesującymi projektami.