Naukowcy z Australii przeanalizowali pięć najpopularniejszych gatunków ryb kupowanych na targu w Australii. Wyniki badań nie pozostawiają złudzeń. Mięso jest zanieczyszczone mikroplastikiem.

Naukowcy znaleźli te substancje w każdej z próbek pięciu dzikich krabów niebieskich, dziesięciu hodowanych krewetek tygrysich, dziesięciu dzikich kałamarnic, dziesięciu hodowanych ostryg i dziesięciu dzikich sardynek.

Jak wyliczają naukowcy, zwolennicy diety opartej na rybach i owocach morza, mogą być narażeni na  działanie około 0,7 mg plastiku przy spożyciu ostryg lub kałamarnic, a także do 30 mg plastiku przy spożyciu sardynek. Przy okazji warto wspomnieć, że 30 mg to waży jedno ziarenko ryżu.

Jak to się stało, że ryby i inne morskie stworzenia są tak mocno skażone? Niestety, ale ludzie uczynili z oceanów wielkie śmietniska dla plastiku. Szacuje się, że rocznie trafia do nich 8 mln ton plastikowych odpadów, z czego 20 procent stanowią wspomniane mikroplastiki.