Piwa bezalkoholowe weszły mocno na rynek

Myślę, że się zgodzicie, że przez wiele lat, o piwach bezalkoholowych mówiło się źle. Prawdziwi piwosze traktowali je jako obciach i karę za niemożność spożywania procentów. Jednak wraz z „piwną rewolucją” wszystko się zmieniło. Na półkach pojawiły się nowe style, a wiele browarów podchodzi do piw 0% bardzo kreatywnie. Każdy może obecnie znaleźć odpowiednik swojego ulubionego piwa lub przynajmniej smaku w postaci bezalkoholowej.

Taki chmiel i słody można znaleźć w piwach AmberTaki chmiel i słody można znaleźć w piwach Amber Amber

Będąc ostatnio w jednym z moich ulubionych sklepów z piwami, zagadnąłem sprzedawcę, czy wie ile ma piw bezalkoholowych. Odparł bez namysłu, że ok. 20 i nie pomylił się, bo po zliczeniu, tyle faktycznie wyszło. Nie był zdziwiony moim pytaniem, a ilość zeroprocentówek na półkach jego sklepu nie jest przypadkiem. Ludzie o nie pytają, ludzie chcą je kupować i pić.

Piwo bezalkoholowe przestało być domeną kierowców. Piwo alkoholowe stało się ostatnio doskonałym zamiennikiem dla zimnych napojów na gorące dni. Prawda jest taka, że dużo lepiej gasi pragnienie. Dodatkowym atutem jest smak. Zwłaszcza jeśli kupiliście coś co autentycznie wam smakuje. Piwami 0% zainteresowali się także ludzie uprawiający intensywnie sport, gdyż znakomicie regeneruje po wysiłku. Przez osoby aktywne fizycznie mogą być traktowane jako izotonik. 100 ml piwa bezalkoholowego zawiera około 6 gramów węglowodanów, czyli tyle, ile napój izotoniczny. Co ciekawe ma też 15 razy więcej magnezu i dwa razy więcej potasu. Zawiera witaminy z grupy B, w tym B6 i B12 oraz sód, choć w tym przypadku w mniejszej ilości niż napój izotoniczny. Piwo jest także źródłem przeciwutleniaczy, co przyspiesza regenerację mięśni.

Jaka jest bezalkoholwoa IPA z browaru Amber?

Wracają do naszego bohatera… Bezalkoholwoa IPA z browaru Amber to tegoroczna premiera. Wyczekiwałem na okazję, żeby go spróbować i nie rozczarowałem się ani trochę.

Do produkcji użyto kompozycji pięciu amerykańskich i polskich chmieli: Citra, Sabro, Cascade, Marynka i Sybilla. Piwo jasne, górnej fermentacji, pasteryzowane, niefiltrowane, chmielone na zimno. Jeśli chodzi o składniki, to mamy tu: wodę z własnych ujęć głębinowych browaru, słód jęczmienny, chmiele (Citra, Sabro, Cascade, Marynka, Sybilla), drożdże z własnej stacji propagacji. Zaleca się je pić w temperaturze pomiędzy 8 a 10°C. Na tę chwilę, można je kupić w butelkach bezzwrotnych o poje mności 500 ml.

Jeśli chodzi o moją ocenę, to jest to niewątpliwie jedno z ciekawszych piw bezalkoholowych, jakie piłem. Mimo, że bezalkoholowe to jest solidnie nachmielone. Jeszcze nie pomarańczowe, a już nie cytrynowe. Mętne. Biała piana na trzy palce, a w niej drobne i średnie oczka. Dobrze krążkuje.

Piwa z browaru AmberPiwa z browaru Amber Krzysztof Żołyński

Pachnie nowofalowym chmielem. Wyczuwalne białe owoce, kokos, koperek, nafta. W sumie jest to bardzo przyjemna woń.

Podobnie jest zresztą ze smakiem. Bezalkoholowa IPA z Amberu jest leciutka, zbożowa. Goryczka jest całkiem mocno wyczuwalna. Nie za słodka. Wyczuwa się też smaki owocowe.

Niesamowicie porządna bezalkoholowa IPA! Widać, że Amber wykonał kawał solidnej roboty. Tak trzymać!