Zestaw obejmuje nie sześć, lecz aż 25 sztuk, a te zamiast znanych doskonale "oczek", mają na ścianach kombinacje składające się z litery, cyfry i unikatowego wzorca do optycznego odczytu orientacji w przestrzeni. 

Ważną rolę odgrywa także pudełko. Jego zadaniem jest zatrzymanie kości w takim układzie jak po wykonaniu rzutu.

Najważniejszym elementem systemu jest jednak aplikacja kryptograficzna, gdyż to dzięki niej generowane jest hasło, a poza tym umożliwia ona zapamiętanie, a właściwie odtworzenie hasła. Po wykonaniu rzutu kośćmi, oprogramowanie generuje hasło. Jak twierdzi pomysłodawca, można w ten sposób uzyskać 2^192 różnych kombinacji.Czy to dużo? Dla porównania, jest jakieś pięć tysięcy więcej niż liczba atomów składająca się na Układ Słoneczny, a więc chyba sporo, prawda?

I teraz coś bardzo istotnego dla bezpieczeństwa hasła. Opisywana wyżej aplikacja nie zapisuje, czyli nie przechowuje wygenerowanego hasła. Co za tym idzie, nie ma szans, żeby nastąpiła jego kradzież. O, to co, jeśli zapomnimy hasła? Klucz można odtworzyć, pod warunkiem, że nie zmieni się układ kości po dokonanym rzucie. Można więc powiedzieć, że aplikacja plus kości to prawdziwa maszyna szyfrująca.