Sklepy Apple można znaleźć na całym świecie i większości wyglądają bardzo podobnie - w przypadku najnowszego budynku w Singapurze przedsiębiorstwo pokusiło się jednak o dużo więcej oryginalności, bo jak inaczej określić bryłę, która dosłownie unosi się na wodzie. Sklep znajduje się wewnątrz tej kuli, którą możecie zobaczyć na zdjęciach i można go odwiedzać w pobliżu wypoczynkowego kompleksu najbardziej charakterystycznego singapurskiego hotelu Marina Bay Sands (basen na krawędzi dachu, widok na zatokę, światowej klasy kasyno i te klimaty). Wcześniej znajdował się tam słynny nocny klub o nazwie Avalon, ale niestety nie przetrwał próby czas i teraz musi ustąpić miejsca iPhone’owi. 

- Wkrótce otworzymy drzwi naszego nowego sklepu przy Zatoce. Apple Marina Bay Sands będzie sercem kreatywności, miejscem, jakie stworzyliśmy dla Was, by uchwycić Wasze pomysły i pasję. To miejsce, gdzie będziemy eksplorować, łączyć się i tworzyć coś nowego - czytamy na stronie Apple.

Nie da się ukryć, że specjalistów od marketingu gigant z Cupertino też ma niezłych, prawda? Tak czy inaczej, to już trzeci sklep Apple otwierany w Singapurze i ze względu na usytuowanie z pewnością będzie chętniej odwiedzany niż dwa dotychczasowe, które nie wyróżniają się niczym specjalnym - szczególnie jesienią, kiedy na rynek trafią nowe iPhone’y. 

Pływający sklep ApplePływający sklep Apple Apple

Apple zapewnia jednak, że budynek warto zobaczyć o każdej porze - za dnia pełen jest naturalnego światła wpadającego przez okna dachowa, a na zewnątrz odbija panoramę okolicy i ruchy wodą, a nocą ta kula pokryta szklanymi panelami pięknie świeci: - W nocy, kula świecie ciepłym delikatnym światłem, przywodząc na myśl tradycyjne lampiony przygotowywane z okazji singapurskiego Święta Środka Jesieni (jedno z najważniejszych świąt w tradycyjnym kalendarzu chińskim, obchodzone piętnastego dnia ósmego miesiąca - red.). Mówiąc krótko, kolejny emejzing do kolekcji Apple, chociaż nie da się ukryć, że nowy sklep naprawdę robi wrażenie.