Nowy raport firmy analitycznej Gartner nie jest optymistyczny dla producentów smartfonów, bo jak się z niego dowiadujemy tylko jeden koncern wyszedł z tego obronną ręką… Apple, a jakże. Ogólnie rzecz ujmując globalny rynek smartfonów w drugim kwartale zaliczył spadek o 20,4% względem ubiegłego roku, do 295 mln sprzedanych egzemplarzy.

Oczywiście jako główną przyczynę podaje się tu pandemię koronawirusa: - Ograniczenia podróżowania, zamykanie sklepów i bardziej świadome wydawania na produkty mniej istotne dla życia doprowadziły do drugiego z rzędu spadkowego kwartału na rynku smartfonów - czytamy w raporcie. Jak już wspomnieliśmy, najlepiej poradziło sobie Apple, które również zanotowało spadek, ale jedynie o 0,4% względem analogicznego kwartału ubiegłego roku i dostarczyło na rynek 38 mln iPhone’ów. 

To pozwoliło firmie na utrzymanie 3 miejsca na liście największych producentów smartfonów, a na swoich miejscach pozostały także Samsung, Xiaomi, Vivi, Realme i Oppo. Jednocześnie aż 3 z nich to koncerny, które odnotowały największe spadki w swoich wynikach. Samsung na przykład miał bardzo ciężkie 3 miesiące i chociaż sprzedał aż 54 mln smartfonów w drugim kwartale, to i tak oznacza to 27% spadek w stosunku do zeszłego roku.

Na czym dla odmiany skorzystało Huawei, bo zaliczyło mniejszy spadek i teraz praktycznie remisje z Koreańczykami w liczbie sprzedanych smartfonów. Xiaomi i Oppo mają trochę lepiej, bo muszą pogodzić się wynikami o odpowiednio 21,5 i 15,9% gorszymi niż przed rokiem. Jeżeli zaś chodzi o największe światowe rynki, to chociaż pochodzi z nich cała czołówka producentów, Chiny poradziły sobie najsłabiej i zanotowały spadek aż o 46%! Mówiąc krótko, pandemia pięknie pokazała, że wcale aż tak bardzo nie potrzebujemy nowych smartfonów i wielu innych dotąd “niezbędnych” zakupów.