Jedno jest pewne – jakość tych zabawek bardzo podupadła. Są dużo mniej trwałe, a więc szybko trafiają do śmietników. Z pewnością dlatego, zarząd sieci restauracji McDonald's myśli o zmianach. Od pewnego czasu do zestawów dla dzieci trafiają książeczki. Moim zdaniem, szczytne założenie jest nietrafione, gdyż zawsze będą one przegrywały w konfrontacji z fajną zabawką.

McDonald's ma teraz trudny orzech do zgryzienia. Pomysł jest taki, że plastikowe zabawki mają zniknąć, ale póki co trwają analizy, co mogłoby je skutecznie zastąpić.

Rezygnacja z plastikowych zabawek jest kolejnym etapem przechodzenia sieci w standardy ekologiczne. Już udało pozbyć się plastikowych rurek i niektórych kubków oraz opakowań. Teraz przyszła kolej na zabawki.

Akcja ma być przeprowadzana etapami, poprzedzona badaniami rynku i opinii klientów. Sieć daje sobie na jej przeprowadzenie dwa lata. Obecnie można wybierać pomiędzy zabawką a książeczką. Czas ma pokazać, na co ostatecznie zdecyduje się McDonald's i jakie niespodzianki w Happy Meal, znajdą jego najmłodsi klienci.