Samsung uchylił rąbka tajemnicy już w ubiegłym miesiącu, ale dopiero teraz mamy pełen obraz urządzenia, a co więcej wiemy też, że druga generacja składanego smartfona trafi na rynek 18 września i będzie kosztowała tyle co pierwsza, czyli 1999 USD. Podobieństw jest zresztą więcej, ale producent starał się jednocześnie wprowadzić ulepszenia w każdym możliwym aspekcie. Zacznijmy od ekranu, ten wciąż składa się do środka, ale tym razem zarówno główny panel, jak i ten widoczny po złożeniu, są większe i mierzą odpowiednio 7,6 i 6,2 cala. Poprawiono także mechanizm odpowiadający za składanie wyświetlacza, odświeżanie głównego ekranu, które teraz wynosi 120 HZ, a Samsung pozbył się również podwójnej kamerki przedniej, która psuła przyjemność korzystania z dużego wyświetlacza.

 

Jak łatwo się domyślić, Galaxy Z Fold2 doczekał się upgrade’u również pod maską i teraz czekają tam układ Qualcomm Snapdragon 865 Plus, 12 GB pamięci RAM i 256 GB pamięci na dane (niestety bez możliwości rozszerzenia). Jest też wsparcie dla 5G, pojemna bateria 4500 mAh ze wsparciem dla przewodowego i bezprzewodowego ładowania oraz potrójny aparat tylny 12 MP + 12 MP + 12 MP. Jak twierdzi TM Roh, prezydent i szef Mobile Communications Business w Samsung Electronics, w specjalnym komunikacie prasowym: - Do tej pory składane smartfony były traktowane raczej jak urządzenia eksperymentalne niż telefony, które znaczna liczba osób pójdzie i kupi. Galaxy Z Fold2 chce to zmienić - chociaż cena wciąż jest bardzo wysoka, więcej użytkowników ją rozważy, jeśli dowiedzą się, że zawias i mechanizm składania wytrzymają codzienne użytkowania. 

 

I nie da się nie przyznać mu racji, bo możliwość korzystania z tak dużego wyświetlacza jest kusząca i wiele osób z pewnością wydałoby takie pieniądze, gdyby miało gwarancję, że nie wyrzuca ich w błoto. Jeśli Galaxy Z Fold2 naprawdę jest takim urządzeniem, to wydaje się, że jego sukces to tylko kwestia czasu - my po prostu lubimy nowinki technologiczne! A jeśli macie ochotę wydać jeszcze więcej niż kosztuje klasyczna wersja dostępna w kolorach czarnym i brązowym (z możliwością wyboru między złotym, srebrnym, czerwonym i niebieskim zawiasem), to na rynek trafi też wariant od amerykańskiego projektanta Thoma Browne’a za jedyne… 3299 USD.