Liu Yifei, odtwórczyni głównej roli, rozgniewała fanów komentarzami wspierającymi policję w Hongkongu. Miało to miejsce w zeszłym roku, w czasie starć policji z demonstrantami biorącymi udział w manifestacjach prodemokratycznych. Stróże prawa byli wtedy oskarżani o przemoc.

Teraz, w odwecie za komentarze aktorki, aktywiści z Tajlandii i Tajwanu nawołują do bojkotu widowiska Disneya.

Być może pamiętacie ogromne protesty w Hongkongu w zeszłym roku. Młodzi ludzie prowadzili wielomiesięczne demonstracje przeciwko prawu, które zezwalało na ekstradycję z Hongkongu do Chin kontynentalnych. Z czasem protesty rozszerzyły się, obejmując żądania reform demokratycznych i śledztwa w sprawie domniemanej brutalności policji.

W okresie niepokojów, urodzona w Chinach, aktorka Liu Yifei – obecnie obywatelka Ameryki - udostępniła post z rządowej gazety People's Daily. Okazała w nim wsparcie dla działań policji w Hongkongu.

Popieram policję w Hongkongu. Możecie mnie teraz zaatakować. Co za wstyd dla Hongkongu – czytamy we wpisie Liu Yifei.

Niedługo po wpisie aktorki, na Twitterze pojawił się hasztag #BoycottMulan i szybko zdobył ogromną popularność i to nie tylko wśród mieszkańców regionu dotkniętego protestami.

Teraz Disney musi sobie poradzić z nawoływaniami aktywistów do bojkotu oraz oskarżeniami o wspieranie reżimu.