16-letnia Chloe Chambers z Hudson Valley w stanie Nowy Jork ściga się praktycznie przez pół swojego życia, zaczynała jako 8-latka na torach gokartowych, a później przesiadła się na prawdziwe auta. Do tego czasu udało się jej zdobyć wiele klubowych, stanowych i narodowych tytułów, a teraz może dołożyć do nich kolejny, czyli Rekord Guinnessa dla najszybszego slalomu samochodem, który udało się jej zdobyć za kółkiem Porsche 718 Spyder - tylko czekać, jak koncern zacznie reklamować swój samochód jako najzwinniejszy na świecie. Do bicia rekordu doszło 21 sierpnia na powszechnie dostępnym w sprzedaży modelu, bez jakichkolwiek ulepszeń czy dodatkowego wyposażenia, więc teoretycznie każdy miałby szansę tego dokonać. Wystarczy tylko posiadać odpowiednie umiejętności, udać się na specjalnie przygotowaną płytę lotniska i pokonać 51 słupków oddalonych od siebie o 15 metrów w czasie poniżej… 50 sekund, a konkretniej 47.45 s, bo taki właśnie czas zanotowała Chloe. 

 

To pozwoliło jej pokonać poprzedni rekord o ponad pół sekundy, pozbawiając tytułu chińskiego kierowcę, który ustanowił go w 2018 roku na Chevy Camaro RS. Warto jednak odnotować, że Jia Qiang, bo o nim właśnie mowa, musiał pokonać dużo więcej przeciwności - nie miał do dyspozycji Porsche ani wystarczającego kawałka prostej drogi, by trenować na więcej niż 20 słupkach, a do tego jego rekord był ustanawiany na opuszczony pasie startowym, pełnym kurzu, kamieni i dziur. Ciekawe więc, jak wyglądałoby to starcie, gdyby kierowcy mieli dokładnie takie same warunki - może Porsche pokusi się o takie zawody, które wydają się świetnym posunięciem z marketingowego punktu widzenia. Chociaż z drugiej strony zwinność auta nie jest elementem szczególnie podkreślanym w reklamach, bo nie jest tak chwytliwa jak przyspieszenie od 0 do 100 w kilka sekund.