Od czasu premiery ostatniej gry z serii Prince of Persia, czyli The Forgotten Sands, minęła już prawie dekada i aż trudno uwierzyć w to, że wydawca nie próbował w tym czasie zarobić na swojej popularnej marce. Szczególnie że ta była wręcz uwielbiana przez fanów, którzy na każdym kroku dopytywali o swojego Księcia - na szczęście Ubi w końcu poszło po rozum do głowy.

I chociaż nie doczekaliśmy się zapowiedzi pełnoprawnej kontynuacji serii, a jedynie remake’u, to i tak nie ma powodów do narzekania. Również dlatego, że mowa o powrocie kultowych Piasków Czasu, od których zaczęła się “współczesna” przygoda z Prince of Persia (chociaż część z nas pamięta pewnie jeszcze pierwszą krwawą część z Amigi z 1989 roku). 

 

Stosownej zapowiedzi doczekaliśmy się podczas Ubisoft Forward, podczas którego wydawca zdradził też, że choć nie ma co liczyć na remake na miarę Final Fantasy 7, to gra z czasów PlayStation 2 godnie będzie reprezentować serię na konsolach obecnej i przyszłej generacji, bo zawita 21 stycznia na PlayStation 4, PlayStation 5, Xbox One, Xbox Series X i PC.

Możemy na przykład liczyć na zupełnie nową ścieżkę audio głównego bohatera, ale uspokajamy fanów - do swojej roli powróci Yuri Lowenthal. Co więcej, studia Ubisoft Pune i Ubisoft Mumbai, które do tej pory nie mają na koncie solowych projektów, będą miały okazję się wykazać, odbudowując grę od podstaw za pomocą nowego silnika AnvilNext Engine i wzbogacając ją o nowe animacje motion capture, assety czy zmiany w rozgrywce, bo nie da się ukryć, że trochę się od czasu Piasków czasu zmieniło. Mówiąc krótko, nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na premierę nowego Prince of Persia!