Tym razem wykorzystuje się fale radiowe, a nie fizyczne czujniki lub kamery. Dzięki temu nic nie zakłóca spokojnego snu, a urządzenie zamontowane w sypialni emitując fale radiowe mierzy w jaki sposób przebiega nocny odpoczynek.

Zebrane dane, trafiają do specjalnej sieci neuronowej, która jest w stanie określić położenie ciała śpiącego. System jest na tyle precyzyjny, że potrafi odróżnić rozmaite pozycje, jakie badany zajmuje w trakcie snu. Analiza fal radiowych odbitych od ciała śpiącego, pozwala określić bardzo precyzyjnie na którym boku leży człowiek, albo czy jest tylko przechylony w określonym kierunku.

Aby odróżnić odbite od człowieka oraz statycznych obiektów, takich jak choćby materac czy meble w sypialni oraz określić dokładne położenie śpiącego, naukowcy posłużyli się sprytną sztuczką. Jako markera do oznaczania pozycji ciała używa się unoszących się w czasie oddychania klatki piersiowej oraz brzucha.

Shichao Yue, jeden z badaczy zaangażowanych w projekt, powiedział że system rejestruje jedynie informacje niezbędne do wykrywania pozycji snu, a więc „jest prawie niemożliwe, aby ktoś wywnioskował inne działania użytkownika na podstawie tych danych”. Tylko sen – pamiętajcie! Tylko sen :)