Firma ogłosiła plany budowy symulatora wyścigów za 74 000 dolarów. Ma to być „najwyższy poziom luksusowych doznań e-sportowych” przeznaczony z pewnością  dla ludzi, którzy mają sporo wolnej gotówki. No ale cóż, marka Aston Martin zobowiązuje.

ARM-C01 został zaprojektowany tak, aby pasował do estetyki Astona Martina. Ma ramę z włókna węglowego, atrapę chłodnicy Aston Martin i pozycję siedzącą imitującą Aston Martina Valkyrie. W trakcie projektowania symulatora Aston ściśle współpracował z brytyjską firmą Curv Racing Simulators.

Było to wyzwanie dla zespołu projektowego, ponieważ chociaż symulator nie jest samochodem, jest inspirowany naszymi samochodami wyścigowymi - powiedział Mark Reichman, dyrektor kreatywny Aston Martin. Musiał emanować tą samą elegancją, oferując te same dynamiczne linie i równowagę proporcji, co każdy Aston Martin z wyścigowym rodowodem. Wyobrażam sobie AMR-C01 jako rzeźbę zdobiącą każdą, najpiękniejszą nawet rezydencję.

Firma planuje wypuścić na rynek 150 sztuk symulatora i znaleźć nabywców, zdolnych zapłacić za to cacko 74 tysiące dolarów.