Sony długo kazało nam czekać na datę premiery i cenę swoich konsol nowej generacji, ale kiedy już odkryło wszystkie karty, to z przytupem, bo niemal z miejsca ruszyło zbieranie zamówień przedpremierowych. Niestety odbyło się to w dość chaotyczny i nieprzemyślany sposób, bo japoński koncern nie ustalił jednej konkretnej daty, więc w różnych sklepach konsola pojawiła się w różnym czasie, co wywołało wiele nieprzyjemnych sytuacji - część zamówień została anulowana, a inne osoby nie zdążyły z zakupami, bo sytuację wykorzystali spekulanci, zamawiając dla siebie wiele egzemplarzy, a następnie handlując nimi na portalach aukcyjnych, oczywiście po mocno zawyżonych cenach.

I jeśli wydaje się Wam, że takie rzeczy tylko w Stanach Zjednoczonych, ewentualnie w krajach Europy Zachodniej, to jesteście w ogromnym błędzie, bo sytuacja w naszym kraju wygląda podobnie. Co prawda konsole nie wyprzedały się w kilka godzin, ale dziś nie ma już czego szukać w dużych sieciach typu Media Markt, Media Expert, RTV Euro AGD czy Empik i jedyne co pozostaje osobom, które trochę zaspały, to Allegro, gdzie oczywiście trzeba trochę dołożyć i zamiast za 2299 PLN dostaniemy konsolę średnio 500 PLN drożej. Co na to Sony? Postanowiło uderzyć się w pierś i przeprosić, chociaż nie wydaje się, by dało się coś z tym zrobić. 

Bądźmy szczerzy: preordery PS5 mogły zostać przeprowadzone lepiej. Przepraszamy za to. W Ciągu kilku kolejnych dni dostarczymy więcej konsol PS5 do przedsprzedaży - szczegółami podzielą się sprzedawcy. I więcej PS5 będzie dostępnych przed końcem roku - czytamy w specjalnym wpisie Sony na Twitterze

I choć informacja o dodatkowych konsolach daje nadzieję, to należy pamiętać, że nie wiadomo, o jakich liczbach mowa i czy konsole te trafią na mniej znaczące rynki, jak choćby nasz. Jeśli nie, to pozostaje mieć nadzieję, że sytuacja zmieni się przed Gwiazdką i PS5 znajdzie się pod choinką każdego fana, który o niej zamarzy.