Tymczasem okazuje się, że Hyundai mówił całkiem poważnie, bo w tym tygodniu uformował nowe studio, które pracować będzie nad pojazdami typu UMV (Ultimate Mobility Vehicles), w tym wspomnianym modelem Elevate, które charakteryzować będą się wielozadaniowością i umiejętnością poruszania po każdym terenie. New Horizons Studio, bo o nim właśnie mowa, korzystać ma z doświadczenia koncernu w zakresie samochodów, robotyki i inteligentnej mobilności, by przesuwać granice inżynierii motoryzacyjnej i na nowo zdefiniować to, jak pojazdy pokonują świat. A że ten nie ogranicza się oczywiście do dróg, to nowe pojazdy będą pokonywać dziury, wspinać się na ściany i udawać w miejsca dotąd niedostępne dla samochodów.

Brzmi intrygująco, prawda? Pierwszym pojazdem New Horizons będzie wspomniany wcześniej Elevate, który zmienić ma się z konceptu w realny produkt, czyli pojazd na czterech napędzanych elektrycznie kołach przyczepionych do robotycznych nóg. Może on podróżować w stylu elektrycznych samochodów kapsułowych, ale prawdziwa magia zaczyna się tam, gdzie niedostępny na pierwszy rzut oka teren. Elevate wydłuża bowiem swoje nogi, żeby chodzić, wspinać się czy rozciągać nad przeszkodami - Hyundai zapewnia, że pojazd może wspinać się na pionowe ściany o wysokości do 1,5 metra oraz przechodzić nad dziurami do średnicy 1,5 metra. 

Samochód ElevateSamochód Elevate Hyundai

Nie da się ukryć, że zaczyna to przypominać Transformersy albo plan filmowy jakiegoś futurystycznego filmu i trudno wyobrazić sobie takie pojazdy na naszych drogach, ale koncern zapewnia, że to tylko kwestia czasu. Hyundai zdradził przy okazji, że celuje tu głównie w ratownictwo czy pomoc po katastrofach, bo jego pojazdy mogą dostać się tam, gdzie tradycyjne nie pojadą, a do tego chronią życie i zdrowie ratowników, ale nie wyklucza również zastosowań komercyjnych, np. dla osób niepełnosprawnych, którym mogą zastąpić bardzo zaawansowane wózki inwalidzkie. Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko trzymać kciuki i czekać na kolejne wieści, bo pomysł jest bardzo intrygujący i z pewnością warty rozwijania.