Wojciech Wachuda, w krótkiej rozmowie z logo24.pl opowiada, jak doszło do tego, że wystąpił w teledysku, o muzyce i grach.

Mocna muzyka, czołgi - jak się Pan czuje w takiej scenerii?

Najlepiej czuje się w domu z bliskimi. Jednak na potrzeby produkcji czołgi i ostre brzmienie stały się moim drugim domem. A tak szczerze, od dzieciaka mój brat częstował mnie punk-rockiem, np. "Kultem", "Republiką". Później sam w okresie studiów, zaprzyjaźniłem się z szeroko pojętą muzyką rockową, metalową. Słuchałem sporo "System of a Down", "Limp Bizkit", "Linkin Park" i oczywiście "Korn". Z czołgami nie miałem przyjemności się zaprzyjaźnić poza produkcją :) 

Jak to się stało, że polski aktor, otrzymał rolę w takiej produkcji?

W 2018 roku zadzwonił do mnie mój agent, Rafał, z pytaniem czy byłbym zainteresowany nagraniem krótkiego selftape’a. Oczywiście zgodziłem się, nie wiedząc jeszcze, że nagranie ma być w języku angielskim, z akcentem amerykańskim. Porozklejałem teksty na ścianach mieszkania, telefon w jedna rękę, psy biegały po domu, syn co chwilę się o coś pytał (został mistrzem drugiego planu) i takie nagranie przesłaliśmy do produkcji. Następnego dnia dostałem informację, że jadę na Białoruś, do Mińska aby zostać twarzą najbliższej kampanii World of Tanks Blitz. Efekty tamtej produkcji można zobaczyć do tej pory kanałach WoT Blitz. Po dwóch latach, dostaliśmy ponownie zaproszenie z Mińska, do dalszej współpracy. Oczywiście zgodziłem się, gdyż bardzo miło wspominam pobyt, gościnność i pracę na planie. Nie wiedziałem jeszcze wtedy, że tym razem zagram w teledysku jednej z gwiazd amerykańskiej sceny muzycznej.

Czy decyzja o przyjęciu tej roli wynika z zainteresowań? Jest Pan graczem?

Graczem byłem w epoce Comodore 64 (śmiech). Joysticki były dla mnie łatwiejsze w obsłudze. Nie oznacza to jednak, że nie potrafię obsługiwać pada. Aktualnie, od czasu do czasu, z Igorem (moim synem) grywam na konsoli. Uczę się od niego. Podjęcie roli wynikało jednak z aktorskich względów i wyjątkowej przygody.

Czy taka rola może sprawić, że bardziej się Pan zainteresuje World of Tanks?

Nawet tak się już stało, o czym może świadczyć fakt, że w tym roku zainstalowałem sobie w moim telefonie grę Wolrd of Tanks Blitz. Jest moc :)

Ma Pan duże doświadczenie filmowe, ale to chyba pierwszy teledysk w karierze?

Nie, nie pierwszy. Kilkukrotnie brałem udział w teledyskach polskich grup muzycznych. Bardzo dobrze wspominam wszystkie współprace. Natomiast współpraca z Korn i WoT blitz była dla mnie ogromnym doświadczeniem i wyjątkowym przeżyciem. Jako aktor, szczególnie dobrze wspominam współpracę z reżyserem i producentem Sergieyem Dmitrenko, Vladimirem Nefedovem. Cała ekipa na planie stworzyła magiczny, a jednocześnie mocny, "czarny" klimat, w dobrym tego słowa znaczeniu. Zapraszam wszystkich do przejścia przez tę przygodę razem ze mną i zespołem KORN.