Lata przed rozpoczęciem prac nad The Last Jedi (w 2012 roku), George Lucas przygotowywał zapiski scenariuszowe i już wtedy planował, że Luke Skywalker ma umrzeć. Zdaniem Lucasa, sławny niegdyś Luke, stał się kompletnym odludkiem, rozpamiętującym rozmaite sprawy i wątpiącym mocno w potęgę i sens istnienia zakonu Rycerzy Jedi. Stał się bardzo mroczną postacią i należy go wyciągnąć z rozpaczy. Sposobem miało być uśmiercenie go i powrót z zaświatów, jak to miało miejsce w przypadku Obi Wana, pomagającego młodemu Lukowi radami i mocą.

Szczególnie intrygujące w tych rewelacjach jest to, że sugerują, iż pomysły Lucasa dotyczące Luke'a i Gwiezdnych Wojen nie różniły się ostatecznie od pomysłów rozwiniętych przez Riana Johnsona w The Last Jedi, za które był bardzo mocno krytykowany przez część fanów serii.

Podobno w 2012 roku, Lucas rozmyślał o wprowadzeniu do sagi postaci podobnej do Rey, czyli młodej kobiety, która zostaje Jedi. Jednak w wersji Lucasa jej imię i wiek bardzo się zmieniły - w pierwowzorze miała 14 lat i nazywała się Taryn, a później Thea.