Nie da się ukryć, że zakup znanej marki może przyciągnąć uwagę do platformy i od takich zabiegów Netflix również nie ucieka, ale produkcje własne są równie ważne. W odróżnieniu jednak od Disneya, który może się pochwalić blisko 100-letnią tradycją i mnóstwem oryginalnej zawartości do wypełniania usługi, Netflix całkiem niedawno zaczął budować swoją pozycję w tym zakresie. Niemniej szybko okazało się, że wszyscy na tym zyskujemy, bo większość filmów i seriali platformy trzyma wysoki poziom, a są wśród nich także perełki, które walczą o najważniejsze branżowe nagrody. Ba, w portfolio Netflixa są jedne z najlepszych oryginalnych seriali ostatnich lat, które znacząco przyczyniły się do sukcesu firmy. 

A które z nich najbardziej podobały się fanom? Popularny serwis Lad Bible postanowił to sprawdzić, ogłaszając wielkie starcie seriali, w którym o palmę pierwszeństwa walczyło 16 świetnych produkcji, podzielonych na 4 grupy - z każdej miał zostać wyłoniony zwycięzca, który stanie do walki o tytuł najlepszego ever. Użytkownicy przemówili i  najlepszym serialem oryginalnym, jaki kiedykolwiek stworzyła platforma, wybrali Stranger Things. W pierwszej rundzie serial pokonał Sex Education, Schitt's Creek oraz GLOW i stanął do walki z After Life (wygrało z Orange is the New Black, Better Call Saul, i The Umbrella Academy), Ozark (pokonało Mindhunter, Bojack Horseman i The End of the F**king World) i Narcos (Money Heist, Big Mouth i F is for Family nie miało szans), którą też wygrał.

Co prawda można było zdecydowanie lepiej podzielić grupy albo zastosować inną metodę wyłaniania zwycięzców kolejnych etapów, bo ta ewidentnie skrzywdziła część seriali, ale taki był wybór organizatorów. Tak czy inaczej, wybór Stranger Things z pewnością nie jest kontrowersyjny czy przypadkowy, bo serial wygrał z wynikiem 33,9% głosów, a kolejne miejsca zajęły odpowiednio After Life, Ozark i Narcos. Zgadzacie się? Koniecznie dajcie znać!