Vivo oficjalnie poinformowało, że wchodzi do Europy i rozszerza swoją działalność o kolejne rynki. Co ciekawe, początkowo chodzi jedynie o 6 państw, wśród których jest jednak Polska - pozostałe to Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Włochy i Hiszpania.

Nie da się ukryć, że w naszym kraju chińskiesmartfony o świetnym stosunku ceny do oferowanych możliwości cieszą się ogromną popularnością, więc taka decyzja producenta nie powinna dziwić (choć duże koncerny faktycznie zazwyczaj omijają nasz kraj przy podobnych sytuacjach). Na start przedsiębiorstwo przygotowało dla nas kilka smartfonów, dokładnie cztery, ale najważniejszym ma być Vivo X51 5G, który jest tak naprawdę jedynie rebrandingiem modelu X50 Pro, a różnice sprowadzają się do zmian w oprogramowaniu. 

Możemy więc liczyć na 6,56-calowy panel OLED o rozdzielczości 2376 x 1080 pikseli i odświeżaniu 90 Hz ze zintegrowanym czytnikiem linii papilarnych, układ Snapdragon 765G, 8 GB pamięci RAM i 256 GB na dane, baterię o pojemności 4315 mAh i system Android 10 z nakładką Funtouch OS 10.5. Do tego mamy poczwórny moduł aparatu tylnego z sensorem głównym Sony IMX598 o rozdzielczości 48 MP, 8 MP peryskopową jednostkę z OIS, 8 MP jednostkę szerokokątną i 13 MP sensor portretowy, a z przodu 32 MP kamerkę do selfie - wszystko to w cenie 2999 zł.

Pozostałe modele dostępne w polskiej dystrybucji to dwa średniaki, Y70 (Qualcomm Snapdragon 665, 8 GB RAM i 128 GB na dane) i Y20s (Qualcomm Snapdragon 460, 4 GB pamięci RAM i 128 GB na dane), wycenione na odpowiednio 1099 i 799 złotych i budżetowiec Y11s (Qualcomm Snapdragon 460, 3 GB RAM i 32 GB na dane) w cenie 599 złotych, a całości oferty dopełniają dwie pary słuchawek bezprzewodowych.