A że mamy jesień i pogoda jest taka, a nie inna, to bieganie na zewnątrz czy jazda na rowerze nie są już wcale takie przyjemne i grożą przeziębieniem, którego w obecnej sytuacji lepiej nie łapać za często. W związku z tym pozostaje nam trening w domu, który potrafi być jednak kłopotliwy, bo do akcesoria potrzebne do przećwiczenia całego ciała potrafią zajmować naprawdę dużo miejsca. Na szczęście są producenci, którzy biorą to pod uwagę i wystarczy spojrzeć na nową kampanią na Kickstarterze, gdzie można wesprzeć domową siłownię Gym Box, która na dobrą sprawę mieści się w jednym pudełku.

Co najważniejsze, w odróżnieniu od wielu innych kampanii finansowania społecznościowego, tutaj nie musimy czekać roku albo dłużej na swój produkt, bo twórcy zaplanowali wysyłkę na luty przyszłego roku, czyli w sam raz na poprawę formy na późną wiosnę i lato. No dobrze, ale o czym konkretnie mówimy? O kompaktowej skrzyni, która za sprawą innowacyjnego designu oferuje nam wiele różnych funkcjonalności - zamknięta może służyć jako step czy skrzynia treningowa (ma wytrzymywać wskakiwanie na nią), ale pełnię możliwości pokazuje po otwarciu. Robi wtedy za ławeczkę treningową (siedzącą, płaską i różne skosy), wyciąg i wiele innych sprzętów (gumy i taśmy oporowe o sile od 4,5 do aż 136 kg), bo zdaniem jej pomysłodawców umożliwia wykonanie aż 165 różnych ćwiczeń.

Co ciekawe, całość waży zaledwie 12,7 kg, ale jest dedykowana dla użytkowników o wadze do 160 kilogramów, więc większość z nas powinna się mieścić w limicie. Do tego, ma całkiem kompaktowe rozmiary, bo mierzy 38 x 114 x 28 cm, dzięki czemu nie ma problemów z przechowywaniem czy nawet zabraniem jej ze sobą w podróż. Koszt podstawowej wersji to 289 USD, ale twórcy przewidzieli również możliwość rozbudowy zestawu o różne sztangi, dodatkowe taśmy oporowe czy akcesoria typu torba oraz bidon. Kampania potrwa jeszcze 13 dni, ale już odniosła sukces, bo z zakładanego celu 38 794 PLN zrobiło się już 319 249 PLN! Ktoś chętny?