Musk i jego wyznawcy uważają, że może to rozwiązać problem wykluczenia cyfrowego. Niestety ograniczenia technologiczne i koszt utrzymania tak dużej sieci satelitów jak Starlink oznaczają, że jest bardziej prawdopodobne, że osoby najbardziej potrzebujące internetu, nadal nie będą miały do niego łatwego i niezawodnego dostępu.

Przepaść cyfrowa istnieje od dawna, a pandemia COVID-19 tylko ją pogorszyła, zwłaszcza w przypadku osób pracujących lub uczących się z domu. Wydaje się jednak, że metodą nie jest inwestowanie w najnowsze przedsięwzięcie Elona Muska, ale wielka kombinacja ulepszenia istniejących satelitów, rozbudowa przewodowych i bezprzewodowych łączy szerokopasmowych oraz umożliwienie rozwoju miejskich sieci szerokopasmowych.