Procesy homologacji samochodów i samolotów są dość skomplikowane i restrykcyjne. I całe szczęście, bo chodzi w końcu o bezpieczeństwo. A hybryda tych dwóch pojazdów ma całkowicie pod górkę, ale holenderskim producentom Pal-V udało się.

Holenderskiej firmie, opracowanie i wprowadzenie do ruchu ulicznego takiego pojazdu zajęło aż 20 lat pracy.

Liberty jest trójkołowcem, bo takie rozwiązanie łatwiej było certyfikować. Sylwetka pojazdu jest może dziwaczna, ale wynika z połączeniu dwóch środowisk w jakich ma się poruszać.

 

W trybie lotu tylne śmigło napędza silnik o mocy 200 koni mechanicznych, a duży górny wirnik, napędzany jest przez oddzielny silnik. W powietrzu pojazd może osiągnąć 180 km/h i maksymalnie pułap 3500 metrów. 100-litrowy zbiornik paliwa wystarcza na 4,3 godziny lotu, co pozwala przemieścić się na 500 km. Do wylądowania konieczne jest jedynie 30 metrów wolnej przestrzeni.