Piwne SPA i Browar JanaPiwne SPA i Browar Jana Magdalena Żołyńska

Hotel Villa Verde w Zawierciu ma wiele zalet – znajduje się w sercu Jury Krakowsko – Częstochowskiej, oferuje swoim gościom mnóstwo atrakcji i to niezależnie od pory roku, a także serwują tam znakomite jedzenie. Jednak z punktu widzenia męskiej wizyty, z pewnością największym atutem jest bezpośrednie sąsiedztwo rzemieślniczego Browaru Jana. To właśnie dzięki temu, mężczyźni mogą przeżywać tam prawdziwą piwną ekstazę.

O tym skąd wziął się pomysł na piwne SPA i połączenie hotelu oraz browaru rozmawiałam z Agnieszką Łapaj, Prezes Zarządu Grupy Łapaj, właściciela Hotel Villa Verde Congress & SPA w Zawierciu, Hotel Verde Montana Wellness & SPA w Kudowie Zdrój oraz Rzemieślniczego Browaru Jana.

Agnieszką Łapaj, Prezes Zarządu Grupy ŁapajAgnieszką Łapaj, Prezes Zarządu Grupy Łapaj Magdalena Żołyńska

Trzy lata temu wprowadziłam w Hotelu Villa Verde Congress & SPA łaźnie piwne, jako jedno z pierwszych tego typu miejsc w Polsce.  Relaksując się podczas kąpieli z dodatkiem suszu piwnego bądź innych dodatków, można skosztować również piwa. Piwne SPA cieszy się coraz większym zainteresowaniem nie tylko gościa indywidualnego, ale również zorganizowanych grup.  Atrakcją są właśnie piwne kąpiele w grupie, degustacja piwa w grocie solnej, piwowar z Rzemieślniczego Browaru Jana  opowiada o sztuce warzenia, o stylach piwnych, z jakich surowców piwo powstaje, bo to przecież nie tylko naturalne słody i chmiele, ale równie przyprawy, dodatki korzenne, owoce itp. Już nie musisz wyjeżdżać do Pragi czy w austriackie Alpy by doświadczyć na własnej skórze dobroczynnego wpływu kąpieli w piwie na Twój organizm. Nasze piwne SPA stanowi ciekawą, niezapomnianą i prozdrowotną przygodę, Ten innowacyjny, kosmetologiczny zabieg to doskonała forma relaksu i pomysł na spędzenie wolnego czasu w pojedynkę, w gronie przyjaciół (wieczór kawalerski, panieński) czy jako romantyczny wieczór tylko we dwoje. Nasze piwne SPA odznacza się mocno na mapie piwnej turystyki w Polsce.

Piwne SPA, najczęściej nazywane jest popularnie kąpielą w piwie i do pewnego stopnia jest to prawda, ale w Villa Verde, zabiegi związane z piwem są o wiele bardziej rozbudowane. Wysyłając do nich swojego mężczyznę, możecie być pewne, że smak, zapach i dobroczynne działanie piwa, będą towarzyszyć waszemu mężczyźnie na każdym kroku.

Przytulna atmosfera SPAPrzytulna atmosfera SPA Magdalena Żołyńska

Najlepiej zdecydować się na pełny pakiet „piwnych zabiegów”. Oczywiście każdy z zabiegów jest fajny, przyjemny i ma swoje zalety, ale maksymalny relaks i ładowanie baterii następuje po kilku godzinach piwnych zabiegów. Wszystko jest tak zorganizowane, że nie ma czasu na nudę, przestoje, a każdy korzystający ze SPA z pewnością poczuje się jak prawdziwy król.

SPASPA Magdalena Żołyńska

Kąpiel w piwie

Wizyta w SPA zaczyna się od męskiej kąpieli w piwie. Ten zabieg polega na kąpieli w  suszu piwnym w drewnianej balii. W wodzie znajduje się wielki worek suszonego chmielu, który oddaje wodzie swój kolor, aromat oraz oczywiście wszystkie właściwości relaksacyjno – lecznicze. W pomieszczeniu kąpielowym roztacza się niesamowity aromat chmielu, a ciepło i para otulają od samego początku. Chmielowa kąpiel z bąbelkami poprawia samopoczucie, koi zmysły, usuwa stres i pobudza krążenie krwi. Warto połączyć z wizytą w saunie.

Kąpiel w suszu piwnym i piwko do woliKąpiel w suszu piwnym i piwko do woli Magdalena Żołyńska

I teraz uwaga! W trakcie kąpieli można sobie popijać piwko warzone w Browarze Jana. Bez limitu i wychodzenia z kąpieli. Naprawdę! W pomieszczeniu gdzie odbywa się kąpiel, znajduje się kranik, a więc dolewacie sobie ile i kiedy chcecie :)

Po wyjściu z kąpieli w chmielu, czas na drożdże

SPA w Villa Verde jako jedyny hotel w Polsce, umożliwia skorzystanie z pielęgnacyjnych zabiegów na twarz i ciało z wykorzystaniem świeżych drożdży piwnych z Browaru Jana. Tak, tych samych, które służą do produkcji piwa. Każdorazowo przed zabiegiem pobierane są nowe drożdże. Warto dodać, że ich wartość odżywcza jest nieporównywalna z drożdżami, oferowanymi przez sklepy lub apteki.

Po kąpieli w piwie czas na zabiegi drożdżowePo kąpieli w piwie czas na zabiegi drożdżowe Magdalena Żołyńska

Kosmetyki z drożdży piwnych to skuteczny sposób na walkę z uciążliwym trądzikiem oraz przebarwieniami skóry. Sporządzone na bazie drożdży mazidła szybko i widocznie poprawią stan skóry, jednocześnie nawilżają ją i dostarczają substancji odżywczych. Zabieg ten jest odpowiedni zarówno dla cery suchej, tłustej i normalnej.

Aromat maski piwnej, z całą pewnością ucieszy każdego piwosza.

Drożdżowy zabieg na twarz

Najpierw odbywa się zabieg na twarz. Zabieg poprzedzony jest peelingiem kawitacyjnym i tutaj kosmetyczka wypyta was czy możecie się mu poddać, gdyż jest kilka ważnych przeciwskazań, np.: niektóre choroby skóry, metalowe implanty, itd. Warto więc doczytać i w razie czego zasygnalizować. Po peelingu nakładana jest maska w 90% składająca się z drożdży piwnych. Od razu wyczujecie ich charakterystyczny zapach, ale szybko przywykniecie. Pod maseczką leży się przez kilkanaście minut, które wprawiają w błogi nastrój, a niektórym może przytrafić się nawet mała drzemka. Nie ma się czego wstydzić, bo to w końcu relaks, a więc można sobie odpłynąć. Po maseczce, na twarz nakładany jest krem odżywczy i nasz mężczyzna gotowy jest do dalszego etapu.

Drożdżowy zabieg na całe ciało

I teraz następuje gwóźdź programu! Ten zabieg jest w zasadzie odpowiednikiem poprzednika, ale w skali maksi. Działaniu drożdży zostaje poddane całe ciało, poza twarzą. Po peelingu całego ciała i masażu wskakuje się pod prysznic, żeby zmyć resztki kosmetyku z ciała.

Kapsuła parowaKapsuła parowa Magdalena Żołyńska

Następny etap to maska z drożdży na całe ciało. Znajomy zapach powróci, ale jest też niespodzianka. Po dokładnym nałożeniu drożdżowej maseczki układamy się w kosmicznie wyglądającej maszynie, której zadaniem jest generowanie wysokiej temperatury i pary wodnej. W kapsule spędza się kilkadziesiąt minut.

Po prysznicu i wysmarowaniu masłem do ciała, można przejść do groty solnej, żeby dopełnić rytuału.

Grota solna w Villa VerdeGrota solna w Villa Verde Magdalena Żołyńska

I zapewniam was, że ze SPA wychodzi bóg - zrelaksowany, odprężony, spokojny i uśmiechnięty (może troszkę senny) facet! Zgodzicie się, że taki widok jest bezcenny?