Wystarczył tydzień, żeby Assassin's Creed Valhalla zapisało się w historii gamingu i Ubisoft mógł chwalić się najlepszym pecetowym otwarciem w swojej historii. Co więcej, w ciągu pierwszego tygodnia sprzedano więcej egzemplarzy gry niż po premierze jakiejkolwiek innej produkcji z tej serii. Do tego, chociaż gra ma swoje problemy, to uznawana jest za jeden z najlepszych debiutów sezonie - choć to akurat nie powinno być większym wyznacznikiem, bo w ostatnich tygodniach na rynku nie zadebiutowało zbyt wiele gier.

Jesteśmy prawdziwe zachwyceni entuzjastyczną odpowiedzią graczy i chcemy podziękować fanom za niewiarygodne wsparcie. Start to dopiero początek i mamy ambitne zawartościowe plany na Assassin’s Creed Valhalla, które utrzymają immersję graczy w tej epickiej wikingowej sadze przez długi czas - czytamy w oświadczeniu studia.
 

Niemniej fani są zadowoleni, a co więcej nie można pominąć faktu, że to jedna z nielicznych gier od zewnętrznych deweloperów, która została zoptymalizowana zarówno pod obecną, jak i przyszłą generację konsol. To z pewnością czynnik wpływający na popularność, bo gracze mają do wyboru wiele platform - Xbox One, Xbox Series X/S, PlayStation 4, PlayStation 5, PC, Ubisoft+, Stadia i wiele innych. Co warto podkreślić, wyniki gry z pierwszego tygodnia mają jeszcze pewne braki, bo nie uwzględniają wersji PS5 na rynkach, gdzie konsola debiutuje dopiero jutro, w tym i Polski. A nie wszyscy zamówili grę wcześniej, więc ostatecznie jej wyniki otwarcia będą z pewnością lepsze. A mogło być jeszcze lepiej, gdyby tylko do kupienia było dostępnych więcej egzemplarzy nowych konsol, bo tak część graczy musiała się obejść smakiem, co automatycznie pociąga za sobą mniej sprzedanych gier.