Jestem przekonana, że podobnie jak ja, główne źródło mikroplastiku zanieczyszczającego nasze środowisko, upatrujecie w butelkach po napojach, plastikowych torbach, sieciach rybackich itd. Okazuje się jednak, że największym jego źródłem są zużyte opony samochodowe. 

Mikroplastiki to maleńkie cząsteczki plastiku, które unoszą się w powietrze, pokrywają środowisko otaczające drogi, wnikają do gleby i wypływają na otwarty ocean. Wiadomo, że hamuje płodność, wzrost i przetrwanie życia w morzu. Usunięcie go z wody może być też bardzo trudne, o ile nie całkowicie niemożliwe. 

Międzynarodowy zespół czterech studentów projektowania z Imperial College London stworzył niedawno praktyczną metodę wyłapywania drobinek gumy, zanim opadną na drogę. 

Sercem projektu jest kapsuła umieszczona za oponą, wychwytująca drobne czarne cząsteczki gumy, które odklejają się od opony. Zebrany w ten sposób materiał można poddać recyklingowi i przetworzyć na nowe opony, wkładki do butów, a nawet atrament do pióra.

Według danych Emission Analytics na świecie wyrzucono w zeszłym roku 3 miliardy opon samochodowych. Zanieczyszczenie przez nie powodowane może być nawet 1000 razy bardziej szkodliwe dla zdrowia ludzi i środowiska niż emisja spalin.