Tak jak pisaliśmy już wiele razy, praktycznie niemożliwe jest obecnie kupienie PlayStation 5, a przynajmniej w normalnej cenie, bo spekulanci już dawno handlują egzemplarzami po mocno zawyżonych kwotach (często dwa-trzy razy droższymi niż sugerowana cena). W sklepach stacjonarnych premiera konsoli w ogóle się nie odbyła, a sklepy online wyprzedały większość sztuk już podczas wrześniowej przedsprzedaży. Dziś dostaliśmy też oficjalne potwierdzenie ze strony Sony, że sytuacja wygląda identycznie na całym świecie, bo PlayStation 5 całkowicie się wyprzedało. 

I choć wiele osób dopatruje się w tym czynnika pandemicznego, który napędza sprzedaż elektroniki od początku tego roku, to Jim Ryan jest zdania, że nawet i bez Covid-19 wyprzedaliby cały nakład, bo ich konsola jest po prostu świetna.

Wszystko jest sprzedane. Absolutnie wszystko jest sprzedane. Spędziłem dużą część ubiegłego roku upewniając się, że jesteśmy w stanie wygenerować wystarczające zapotrzebowanie na produkt. A teraz… spędzam dużo więcej czasu próbując zwiększyć dostawy, by sprostać wygenerowanemu zapotrzebowaniu - tłumaczy w jednym z ostatnich wywiadów. 

CEO SCE przyznaje jednak, że tak ważny debiut w środku pandemii był ogromnym wyzwaniem i gdyby nie fakt, że Covid-19 przyszedł w takim, a nie innym momencie, pewnie by się na niego nie zdecydowali i nikomu tego nie polecają:

Z powodu zakazu podróży i restrykcji musieliśmy prowadzić działania przedprodukcyjnie zdalnie, za pomocą kamer. Wyobraźcie sobie tylko, co to znaczy przy tak złożonym i precyzyjnym sprzęcie jak PlayStation 5 - dodaje

Nie można też nie wspomnieć o informacji, która jest tu chyba najbardziej zaskakująca, bo przy okazji tego wywiadu dowiedzieliśmy się też, że Sony szykuje odpowiedź na Xbox Game Pass! Czyżby więc Japończycy chcieli odebrać Microsoftowi największą zaletę? Na to wygląda, ale Jim Ryan przyznał, że jeszcze nie czas, by o tym mówić. No to czekamy!