W ubiegłym tygodniu informowaliśmy, że Amerykański Departament Bezpieczeństwa Publicznego podczas jednej z rutynowych misji natrafił na bardzo interesujące znalezisko. Chodzi o metalowy monolit w ziemi pośrodku niczego, który mierzy 3-3,5 metra wysokości i nie wygląda, jakby został upuszczony przypadkiem, a raczej celowo zainstalowany. Zdaniem internautów instalacja przypomina czarny monolit z filmu 2001: Odyseja Kosmiczna w reżyserii Stanleya Kubricka, ale tak naprawdę w tej sprawie mamy same pytania. Co to jest i po co ktoś umieścił to na środku pustyni? Nie mamy pojęcia! Część osób podejrzewa, że to instalacja artystyczna w stylu działalności Johna McCrackena, chociaż należy pamiętać, że na postawienie takowej należy mieć zgodę, a tu nic podobnego nie miało miejsca. 

Żeby było jeszcze ciekawiej, jak poinformowało niedługo później Bureau of Land Management, tajemniczy monolit… zniknął i nie wiadomo, kto się tym zajął.

Dostaliśmy wiarygodne informacje, że ta nielegalnie zainstalowana struktura, znana jako monolit, została usunięta z publicznych terenów Bureau of Land Management (BLM) przez nieznaną osobę. BLM nie usunęło tej struktury, która jest postrzegana jako własność prywatna. Nie podejmujemy działań w przestępstwach dotyczących własności prywatnej, które są załatwiane przez lokalne biuro szeryfa - czytamy w oświadczeniu. 

Czy monolit usunęła ta sama osoba, która go postawiła? A może komuś się tak spodobał, że postanowił “dać jej nowy dom”? Nie wiadomo. I jakby wydawało się Wam, że w tej sprawie nie może zrobić się już dziwniej, to… podobny obiekt został właśnie zlokalizowany w Europie, a konkretniej w rumuńskim mieście Piatra Neamt. Ten wydaje się identyczny jak ten z Utah i dokładnie jak w przypadku tego pierwszego, nie mamy pojęcia kto i po co go tam postawił. A może to ten sam monolit, bo od zniknięcia z Utah minęło już kilka dni? Teorii jest wiele i nie da się ukryć, że ktokolwiek jest autorem tej zagadki, musi się teraz nieźle bawić, obserwując jak cały świat próbuje znaleźć rozwiązanie.