Według National Labour Relations Board (NLRB), Google bezprawnie szpiegowało pracowników zaangażowanych w działania związkowe, przed zwolnieniem. Zdaniem oskarżających Google naruszyło wiele przepisów prawa pracy. W pierwszej kolejności zwrócono się do Google o przywrócenie dwóch pracowników, Laurence'a Berlanda i Kathryn Spiers.

Główne zarzuty dotyczą bezprawnego zwalniania pracowników w celu zniechęcenia do organizowania się.

Spires i Berland zostali zwolnieni w zeszłym roku z powodu ich działań związanych z zatrudnieniem przez Google antyzwiązkowych konsultantów IRI. Spires stworzył wyskakujące powiadomienie, które aktywowało się w przeglądarce, gdy pracownicy Google odwiedzili witrynę IRI. Wyskakujące okienko informowało, że „Googlersi mają prawo do organizowania się i powinni być chronieni”. W następstwie tego Google zwolniło Spires za łamanie zasad bezpieczeństwa, a Berlanda za „powtarzające się naruszenia” zasad bezpieczeństwa danych związanych z przeglądaniem kalendarzy innych pracowników.

W ciągu ostatnich kilku lat narastały napięcia między Google a ich pracownikami. W 2017 roku byli pracownicy Google wnieśli pozew zbiorowy, w którym zarzucali uprzedzenia ze względu na płeć w zakresie wynagrodzeń i rozwoju kariery. W następnym roku Google stanął w obliczu ogromnego wewnętrznego sprzeciwu związanego z zaangażowaniem w „Project Maven”, czyli partnerstwa z armią amerykańską w celu analizowania nagrań z monitoringu dronów. Wielkim sprzeciwem kończyły się prace nad projektem Project Dragonfly, czyli ocenzurowanej wyszukiwarki zbudowanej dla chińskiego rządu.