TikTok odniósł ogromny sukces na rynku platform społecznościowych i to kiedy wydawało się już, że nie ma tam absolutnie miejsca na żaden nowy twór. Wydaje się, że to właśnie forma krótkich form wideo przypadła użytkownikom szczególnie do gustu, bo pozwalała na więcej niż same zdjęcia na Instagramie, a jednocześnie nie była jeszcze tak angażująca jak filmy na YouTube.

Tak czy inaczej, TikTok postanowił nieco poeksperymentować z dłuższymi formami, ale nauczony doświadczeniem konkurencji, nie ma zamiaru wprowadzać drastycznych zmian i to od razu dla wszystkich - zamiast tego potestuje swój pomysł na małej grupie użytkowników.  

TikTok jest właśnie w trakcie procesu udostępnienia niektórym twórcom możliwości nagrywania dłuższych form wideo, które zamiast maksymalnie 60 sekund, mogą trwać do 3 minut. Czy jest to użytkownikom potrzebne? Trudno powiedzieć, ale z drugiej strony wydaje się, że musi to być odpowiedź firmy na tak czy inaczej zgłoszone zapotrzebowanie. Miejmy tylko nadzieję, że TikTok dobrze to przemyślał i wszystko skończy się inaczej niż w przypadku platformy Quibi.

Serwis wystartował w tym roku, za sprawą dwóch branżowych weteranów, Jeffreya Katzenberga oraz Meg Whitman, a do tego miał do dyspozycji ogromne wsparcie finansowe i… nic z tego nie wyszło. Całość bazowała na pomyśle filmów, które ludzie mogliby oglądać w częściach, dosłownie w biegu, ale jak się okazuje nie chwycił - może przez pandemię, a może nie, ale po niecałych 9 miesiącach zniknął ze sceny. Lepiej więc dla TikToka, żeby dobrze wszystko rozegrał.