Google poinformowało bowiem, że jego usługa do grania w chmurze jest już dostępna w 22 krajach, w tym od dzisiaj w Polsce, Austrii, Czechach, Portugalii, Rumunii, Szwajcarii, a także na Węgrzech i na Słowacji. Jak możemy przeczytać na blogu Google, rejestracja w usłudze Stadia będzie dostępna w ciągu najbliższych 24 godzin (na stadia.com) i wymaga jedynie adresu Gmail. Co ciekawe, możemy od razu wypróbować działanie usługi za darmo przetestować ją w takich produkcjach, jak Destiny 2 lub Super Bomberman R.

Poza tym, na nowych użytkowników czeka bezpłatny miesiąc Stadia Pro, czyli usługi w wersji premium, dzięki której zyskujemy jeszcze więcej gier do ogrania. Jej normalna cena to 39 PLN miesięcznie, a za co tak dokładnie płacimy? Stadia to platforma do grania w chmurze, dzięki której możemy cieszyć się nowymi produkcjami bez konieczności posiadania wymaganego przez nie sprzętu, najczęściej potężnego i drogiego, bo wystarczy nam to, co już mamy, czyli laptopy, komputery stacjonarne, telefony i tablety oraz popularne kontrolery do gier, a całą resztę ciężkiej roboty wykonają za nas serwery Google

Podstawowa wersja usługi jest darmowa, ale wtedy musimy liczyć się z niższą jakością i pewnymi  ograniczeniami (np. żadnych gier w abonamencie). Jeśli wybierzemy wersję Pro, to w cenie do dyspozycji mamy kilkadziesiąt gier, głównie mniejszych, ale znajdzie się też trochę większych, jak Metro 2033 Redux, Dead by Daylight czy Sniper Elite 4 (za nowości oczywiście i tak trzeba będzie zapłacić). Co więcej, możemy liczyć na rozdzielczość nawet 4K przy 60 fpsach i dźwięk 5.1. Mówiąc krótko, Google idealnie wkomponowało się w czas zaraz po premierze Assassin's Creed Valhalla i przed premierą Cyberpunk 2077, więc może warto spróbować tych hitów właśnie tutaj, bez obaw o to, że nasz sprzęt tego nie uciągnie :)