Fatality na wielkim ekranie? Jak najbardziej, chociaż z powodu pandemii koronawirusa film będzie można oglądać również z własnej kanapy, za pomocą jednego z serwisów streamingowych. To pokłosie ostatniej decyzji WarnerMedia, które zdecydowało, że wszystkie jego przyszłoroczne premiery kinowe trafią w dniu premiery do HBO Max, czym wzbudziło zresztą ogromne kontrowersje w Hollywood. Z takiego obrotu spraw nie jest zadowolona konkurencja, a także część twórców i na przykład Christopher Nolan wprost nazwał HBO “najgorszym serwisem streamingowym”. 

Niemniej widzowie z pewnością się cieszą, a że New Line Cinema należy do wytwórni giganta, to i Mortal Kombat będzie cieszyć widzów “domowych”. Warto tu przypomnieć, że film miał zadebiutować już 15 stycznia, ale jak wiele wydarzeń kulturalnych w czasie pandemii Covid-19, zaliczył właśnie obsuwę - na szczęście nie jest ona bardzo duża i wynosi 4 miesiące. Co jednak ciekawe, chociaż do premiery nie zostało już tak dużo czasu, wciąż nie mamy pojęcia, jak konkretnie wyglądać będzie fabuła produkcji. 

Krótki film Mortal Kombat:Rebirth, który reżyser Kevin Tancharoen stworzył jeszcze w 2010 roku, miał ogromny potencjał, ale trudno powiedzieć, czy tak samo będzie w przypadku klasycznego filmu, przygotowywanego z inną ekipą. Wiemy za to, co potwierdził jakiś czas temu scenarzysta Greg Russo, że film będzie oznaczony jako R, czyli dla osób poniżej 17 roku życia tylko w towarzystwie rodziców albo opiekunów, bo po raz pierwszy w historii filmów Mortal Kombat zobaczymy na ekranie Fatality, czyli słynne krwawe finishery, jakimi zasłynęła gra