Czyżby magia nadchodzących świąt udzieliła się również największym tej branży? Na to wygląda, bo Microsoft, Sony i Nintendo intensyfikują wysiłki w walce z nienawiścią i prześladowaniem. Koncerny odstawiają na bok swoją codzienną rywalizację, żeby wspólnie poprawić jakość gamingu online. W tym celu wyznaczyły pewne wspólne zasady dla bezpiecznego grania, szczególnie najmłodszych graczy. I choć pomysły nie są w żaden sposób nowe ani radykalne, to wprost mówią “nie” dla toksycznych graczy i innych form prześladowania. 

Na początek giganci obiecali narzędzia prewencyjne, jak łatwe do dostosowania i stosowania narzędzie bezpieczeństwa, zasady postępowania dla swoich pracowników i systemy, które zapobiegają takim negatywnym zjawiskom, zanim te wystąpią. Koncerny chcą też pracować z rządem, organami ścigania i partnerami branżowymi, żeby jeszcze mocniej wspierać bezpieczeństwo - ich zdaniem dla nienawiści, prześladowania i wyzysku młodszych graczy nie ma miejsca w gamingu.

Co więcej, łatwiejsze ma być zgłaszanie takich problemów, które w razie konieczności trafiać będą do odpowiednich służb. I chociaż to porozumienie nie prowadzi do większych zmian w strategii działania firm, bo wszystkie mają już regulaminy, plany działania i inne narzędzia do monitorowania grania online, to wspólny front może zmobilizować więcej podmiotów, a co więcej będzie oznaczał takie same zasady niezależnie od platformy, z jakiej korzystamy. Toksyczni gracze mają zniknąć z rozgrywek online, a Microsoft, Sony i Nintendo stawiają właśnie pierwszy krok na drodze do lepszego jutra.